W Augustowie, nad brzegiem Netty, stoi pomnik, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. To ławeczka Beaty z Albatrosa – bohaterki piosenki Janusza Laskowskiego z 1965 roku, która przez dekady podbijała serca słuchaczy w całej Polsce. Utwór „Beata z Albatrosa” nie tylko rozsławił Augustów, ale i na trwałe wpisał się do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej.
Muzyczna historia sprzed lat
J
anusz Laskowski, białostoczanin, w połowie lat 60. stworzył piosenkę, która stała się jego największym przebojem. Opowieść o pięknej Beacie związanej z augustowskim „Albatrosem” szybko przerodziła się w legendę, a sam utwór towarzyszył kolejnym pokoleniom – od młodzieńczych zauroczeń, przez wspomnienia wakacyjnych miłości, po rodzinne biesiady.
Do dziś jednak pozostaje tajemnicą, kim była tytułowa Beata. Sam autor konsekwentnie unikał jednoznacznych odpowiedzi, zasłaniając się jedynie stwierdzeniem, że „nie ma dymu bez ognia”. Według jednych – dziewczyna miała być kelnerką pracującą w barze Albatros, według innych – pochodziła z Suwałk lub Białegostoku. Ta niepewność sprawiła, że wokół postaci Beaty narosła aura tajemnicy, a opowieść o niej weszła do lokalnego folkloru.
Ławeczka pełna symboli
W 2017 roku mieszkańcy Augustowa postanowili uhonorować legendarną bohaterkę, odsłaniając wyjątkowy pomnik – ławeczkę Beaty. Jej autorem został Michał Selerowski, znany rzeźbiarz, twórca wielu popularnych monumentów, m.in. Hanki Bielickiej w Łomży, Gustawa Holoubka w Kielcach czy Jana Machulskiego w Międzyzdrojach.
Modelką do pomnika została Barbara Bujnowska – wybrana przez mieszkańców województwa podlaskiego w plebiscycie „Gazety Współczesnej” na symboliczną Beatę z Albatrosa. Dzięki temu rzeźba zyskała jeszcze bardziej ludzki i lokalny wymiar, stając się hołdem dla wspólnej pamięci i kultury regionu.
Atrakcja turystyczna i część tożsamości
Ławeczka ustawiona obok kultowego baru Albatros – miejsca, które od lat 60. tętniło życiem i było centrum spotkań – szybko stała się obowiązkowym punktem na turystycznej mapie Augustowa. To tutaj zatrzymują się dziś turyści, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, usiąść obok legendarnej bohaterki piosenki i przenieść się myślami w czasy młodzieńczych westchnień, romantycznych spacerów i letnich przygód nad jeziorami Suwalszczyzny.
Beata z Albatrosa jest dziś nie tylko bohaterką piosenki, ale również symbolem Augustowa i całego Podlasia – dowodem na to, że muzyka potrafi budować lokalną tożsamość i tworzyć legendy, które trwają przez pokolenia.
/pkp/
Foto: grafika własna
—
Tekst powstał w ramach aktywności Podlaskiego Klubu Patriotycznego.
Powstanie Podlaskiego Klubu Patriotycznego było możliwe dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego w ramach Funduszu Patriotycznego – edycja Niepodległość po polsku. Lokal znajduje się w Białymstoku przy ul. Jurowieckiej 30A/2.

