Dlaczego cały świat mówi „Italia”, a Polacy – „Włochy”?

0
1076
Dlaczego mówimy Włochy, a nie Italia?
Fot.: Hans / pixabay.com

Odpowiedź na tytułowe pytanie zacznijmy od stwierdzenia, że nie tylko Polacy posługują się formą inną niż rozmaite językowe adaptacje słowa „Italia”. W sposób podobny do naszego Półwysep Apeniński i jego mieszkańców nazywają także Węgrzy. Nie są oni jednak ludem słowiańskim, a ugrofińskim, więc między oboma narodami żadne językowe pokrewieństwo nie występuje. Skąd więc te „Włochy”?

Geneza polsko-węgierskiej oryginalności sięga kilkuset lat przed Chrystusem, a cała historia rozpoczęła się gdzieś na południu Niemiec i Francji. Tam bowiem żył celtycki lud opisywany przez Rzymian jako Volcae, co w ówczesnej, klasycznej łacinie czytało się najpewniej jako [Łolkai].

Gdy wraz z postępującą ekspansją ze skandynawskiej ojczyzny na południe Germanie spotkali owych Wolków, to ich nazwę przenieśli (w zgodzie z własnymi prawidłami językowymi) na wszystkich Celtów, a potem dalej: na tych, którzy – podobnie jak nasi bohaterowie – się zromanizowali.

W ten sposób powstały nazwy Walii i Kornwalii – jednych z ostatnich pozostałości zromanizowanych Celtów na Wyspach Brytyjskich, które począwszy od V wieku podbijali germańscy Sasi, Jutowie i Anglowie. Tak zrodziło się także określenie na Walonię – francuskojęzyczną (a więc romańską) część Belgii. Ten sam mechanizm wystąpił również przy tworzeniu zwrotu Welsch-land na tę część Szwajcarii, która nie posługuje się językiem niemieckim, a francuskim. Wszystkie one wywodzą się właśnie od germańskiego słowa, które najpewniej brzmiało [Łalh] – zauważa językoznawca Kamil Pawlicki z YouTubowego kanału „Ciekawostki językoznawcze”.

To jednak nie koniec kariery tego wyrażenia, gdyż w tajemniczy sposób trafiło ono do Słowian. Najpewniej „przekazali” nam je germańscy Goci żyjący nam Morzem Czarnym, a więc zarówno w pobliżu naszych przodków jak i w sąsiedztwie ludów romańskich z których wywodzi się ludność współczesnej Rumunii i Mołdawii. Słowianie oczywiście dostosowali słowo do swojej mowy i po podzieleniu się tej olbrzymiej grupy etnicznej na podgrupę zachodnią, wschodnią i południową zachowali wyrażenia wywodzące się z wersji pierwotnej.

Określenie zachodnie przetrwało w języku polskim i zaczęło być używane w odniesieniu do najbliższych naszym przodkom ludów romańskich z południa, a więc Włochów z Półwyspu Apenińskiego. Z kolei Rosjanie własną wersję wyrażenia zastosowali analogicznie – wobec najbliższej im nacji romańskiej, czyli Rumunów, jednak i w polszczyźnie odnajdziemy wschodniosłowiańskie słowo stanowiące u nas zapożyczenie.

Wołosi to bowiem określenie zarówno mieszkańców Rumunii, jak i pochodzących stamtąd pasterzy, którzy zasiedlili Karpaty – również na polskim odcinku. Od nich także pochodzi słowo „wałach” oznaczające tak przynależność etnograficzną jak i wykastrowanego i w ten sposób uspokojonego ogiera (najpewniej romańscy Wołosi upowszechnili u nas stosowanie takich zabiegów wobec zwierząt), a ponadto – jak podaje prof. Aleksander Brückner w „Słowniku etymologicznym języka polskiego” – wyraz „konował”. Z kolei w licznych językach Europy Środkowej od nazwy owego plemienia wywodzą się słowa dotyczące pasterzy, a wołoska mowa w istotny sposób wpłynęła na polszczyznę pod względem wyrażeń dotyczących gór i gospodarczych form charakterystycznych dla wyżyn.

Narody bałkańskie natomiast dały swoje wyrażenie Węgrom, którzy dziś nazywają państwo włoskie „Olaszország”, będąc drugim – obok Polaków – narodem nieposługującym się odmienioną wersją „Italii”.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj