II wojna światowa, potop i… najazd Brzetysława! Największa zapomniana tragedia w historii Polski

0
636
Brzetysław, mapa Polski około roku 1000 (fragment). Fot.:Ben Skála, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons + Popik, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Tragedia, jaka rozegrała się na ziemiach polskich w latach 1939-1945, jest w naszym narodzie powszechnie znana. Nie trzeba nikomu także przypominać o wielkim dramacie, jakim był potop szwedzki z lat 1655-1660. Mało kto jednak pamięta o porażającym w skutkach najeździe czeskiego księcia Brzetysława, który w chwili kryzysu monarchii wczesnopiastowskiej spustoszył naszą Ojczyznę.

Mieszko I zbudował państwo na stabilnej podstawie, jaką było chrześcijaństwo. Włączył tym samym swoją monarchię w skład narodów Europy. Jego syn, Bolesław I Chrobry, rozszerzył granice księstwa odziedziczonego po ojcu, a nawet koronował się na króla. Niestety triumfy z pierwszych lat XI wieku miały swoją cenę. Była nią wrogość sąsiadów. To zemściło się już wkrótce.

Po śmierci pierwszego króla Polski na tronie zasiadł jego syn, Mieszko II. Nie miał jednak szczęścia i musiał mierzyć się z atakiem sąsiadów i buntem braci, w tym słynnego Bezpryma. Wobec zaistniałej sytuacji nie miał wyboru i uciekł z kraju, jednak w Czechach został wykastrowany. Po powrocie odzyskał władzę tylko nad częścią Polski, ale umierając (już nie jako król, a książę) władał dość znacznym obszarem – pozbawionym jednak zdobyczy uzyskanych przez jego ojca.

Prawdziwy kryzys nastał jednak po jego śmierci, gdy księciem Polski został Kazimierz Karol Odnowiciel. Młody władca musiał borykać się z powstaniem ludowym, reakcją pogańską oraz powstaniem na Mazowszu niezależnego ośrodka państwowego. Kraj znalazł się w stanie rozkładu, a struktury władzy praktycznie nie istniały. W tej sytuacji, w roku 1038 lub 1039, czeski książę Brzetysław postanowił raz na zawsze zlikwidować podstawy siły północnego sąsiada.

Najkrócej mówiąc podczas najazdu Brzetysława Czesi wywieźli z Polski wszystko. I nie jest to zbytnia przesada. Nasi sąsiedzi zagrabili bowiem to, co się dało.

Napastnicy skoncentrowali się na Śląsku, który zamierzali włączyć do swojego państwa oraz Wielkopolsce, którą chcieli ograbić ze wszystkiego tak, by Polska na długie lata się nie podniosła. A brak struktur państwowych monarchii piastowskiej tylko ułatwiał najeźdźcy atak. Nie było bowiem komu bronić Polski.

To właśnie dlatego bez większych oporów Brzetysław zajął najważniejsze piastowskie grody, w których jeszcze kilka dekad wcześniej panowali potężni władcy: Mieszko I i Bolesław I Chrobry. W ręce wroga wpadł m.in. Poznań, Gniezno i Giecz.

Zajęcie najważniejszych miast ówczesnej Polski (poza Krakowem – historycy są generalnie zgodni, że gród nie trafił w czeskie ręce) oznaczało zagarnięcie wszystkich skarbów z epoki pierwszych Piastów. Mówimy więc o niewyobrażalnych ilościach cennych kruszców, z których wykonano m.in. przedmioty kultu religijnego (w tym złote tablice z grobu świętego Wojciecha mające ważyć około 135 kg czy krucyfiks ufundowany przez Mieszka I ważący trzy razy tyle co sam książę). Ale to nie wszystko. Czesi ukradli nam bowiem także relikwie św. Wojciecha, św. Radzima Gaudentego czy Pięciu Pierwszych Męczenników Polski (wśród których byli pierwsi święci pochodzący z naszego kraju). Na powrót relikwii trzeba było czekać kilka wieków – co omówimy przy innej okazji. Ponadto Brzetysław zabrał ze sobą z Wielkopolski potężną liczbę jeńców, których wykorzystywano jako siłę roboczą, zaś rzemieślników osiedlano, by swoimi kompetencjami wzmacniali siłę państwa czeskiego.

Tak dotkliwy cios nie spadł na Polskę aż do potopu szwedzkiego z XVII wieku. Grabieżczy napad Czechów pogłębił i tak znaczny kryzys piastowskiej monarchii oraz wzmocnił księstwo Brzetysława w stopniu, który zwrócił uwagę cesarstwa. Niemcy nie chcieli mieć bowiem na swoich granicach wschodnich zbyt potężnych sąsiadów. Tak więc jak bolała ich silna Polska, tak nie życzyli sobie czeskiego quasi-imperium.

Wobec tego Niemcy zdecydowali się wesprzeć prawowitego polskiego władcę w odzyskaniu tronu i przywróceniu stabilności w kraju. Dzięki niemieckiej pomocy książę Kazimierz Karol odzyskał władzę i odbudował struktury monarchii piastowskiej, dzięki czemu został nazwany Odnowicielem. Oprócz Wielkopolski i Małopolski zdołał przywrócić swoją władzę nad zbuntowanym Mazowszem i Pomorzem, a następnie odzyskał Śląsk. Z tej prowincji musiał jednak płacić Czechom trybut. Z kolei z racji poważnych zniszczeń, jakie dotknęły Wielkopolskę, książę zdecydował się przenieść swoją siedzibę do Krakowa. I tak zaczęła się historia stołecznego charakteru wawelskiego grodu.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj