Data :

SHARE:

Jugosłowiański spisek, który udaremnił Niemcom zdobycie Moskwy

Najnowsze

Gdy 25 marca 1941 roku urzędujący od ponad dwóch lat premier Jugosławii Dragiša Cvetković złożył podpis pod protokołem o przystąpieniu jego kraju do Paktu Trzech, Adolf Hitler triumfował. „Miękkie podbrzusze” Europy zostało zabezpieczone, a totalitarna III Rzesza mogła skupić się na przygotowaniach do inwazji na ZSRR, która pierwotnie miała rozpocząć się… w połowie maja.

Jednakże antyniemiecko nastawiona cześć narodów bałkański na czele z Serbami oraz ich elity prezentowały krytyczny pogląd na decyzję Cvetkovicia. I choć została ona podjęta wobec niemieckiego ultimatum – sojusz albo wojna – a sam premier wykazywał raczej proaliancką postawę oraz kierował się politycznym realizmem, to już od kilku miesięcy w Belgradzie grupa spiskowców szykowała zamach stanu, którego determinantą było wrogie nastawienie do III Rzeszy.

Na czele wojskowego puczu stanął generał Bora Mirković oraz wielu najwyższych dowódców. Uzyskał on ponadto silne poparcie inteligencji oraz serbskiej Cerkwi prawosławnej. Na stronę spiskowców przeszło również 3 ministrów z rządu Cvetkovicia.

Kiedy 25 marca nastąpiło wspomniane ogłoszenie przystąpienia Jugosławii do przemierza z Niemcami, Włochami oraz Japonią, na ulicach Belgradu zawrzało. Liczne manifestacje oraz zamieszki utwierdziły uformowaną grupę zamachowców, że społeczeństwo opowie się po ich stronie.

Nie pomylili się w swych przypuszczeniach i w nocy z 25 na 26 marca przyjęli władzę w kraju. Nazajutrz nowy premier – generał Dusan Simović, serbski bohater z okresu wojen bałkańskich i I wojny światowej – ku uciesze manifestujących ogłosił przejęcie władzy.

Wiadomość ta wywołała atak szału u Hitlera, który już 27 marca nakazał opracowanie planów kampanii wkroczenia do Jugosławii oraz wspieranej przez Anglików Grecji. To właśnie wtedy odwleczono inwazję na ZSRR.

Wojna z jugosławiańskimi oddziałami trwała niespełna tydzień. Pomimo tego ów czas okazał się dla Niemców bolesny w skutkach. Ściągnięcie z terenów okupowanej Polski dywizji pancernych, które były przygotowywane do planu „Barbarossa”, a później także kampania w Grecji, spowodowały cztery tygodnie opóźnienia, które najpewniej okazało się decydujące w niepowodzeniu ataku na ZSRR, a tym samym uratowały Moskwę i cały Związek Radziecki od porażki w II wojnie światowej. W przeciwnym razie rosyjski mróz nie zdołałby spustoszyć szeregów niemieckiej Armii „Środek” nieprzystosowanej do tak niskich temperatur.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najchętniej czytane