Kryzys, który wstrząsnął i zmienił świat

0
132
Wielki Kryzys, na zdjęciu bezrobotna zbieraczka grochu, matka siedmiorga dzieci. Kobieta uwieczniona na zdjęciu miała wówczas 32 lata. Autor zdjęcia: Dorothea Lange.

Teoretycznie raz na jakiś czas gospodarki kapitalistyczne borykają się z kryzysami, a takie zjawisko nie występuje w socjalizmie, który jest po prostu jednym wielkim, permanentnym kryzysem. Pod koniec lat 20. XX wieku rozpoczął się jednak w USA kryzys, który odmienił świat.

Lata 20. i powojenne prosperity poniekąd rozpieszczały światową gospodarkę i inwestorów. Doprowadziło to jednak od sytuacji, która stała się zalążkiem przyszłego, gigantycznego kryzysu. Spekulacyjny handel akcjami w nadziei na niemal wieczne wzrosty ich wartości doprowadził do odrealnienia cen. Dodatkowo produkcja gospodarcza przewyższała zapotrzebowanie.

W końcu w „czarny czwartek”, a więc 24 października roku 1929, Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych załamała się. Ceny zaczęły spadać. Inwestorzy w panice zaczęli pozbywać się akcji, co tylko pogłębiło kryzys. Rozpoczął się jeden z najtrudniejszych okresów w historii gospodarki.

Ludzie masowo tracili pracę, a wszelkie wskaźniki dotyczące przemysłu i produkcji były dwucyfrowe. Oczywiście z przodu owych liczb były minusy, a plus odnaleźć można było w zasadzie tylko przy wskaźniku bezrobocia.

Rychło kryzys z USA dotarł na cały świat, szczególnie zaś do Europy Zachodniej, która była silnie powiązana z gospodarką Stanów Zjednoczonych, co po I wojnie światowej jeszcze bardziej się umocniło.

Tymczasem System Rezerwy Federalnej USA, czyli tak zwany Fed, próbował ratować sytuację, ale swoimi działaniami pogorszył sprawę. Banki zaczęły bankrutować tracąc pieniądze obywateli.

Sytuacja była gorzej niż dramatyczna, a wiele krajów, w tym rolnicza Polska, borykały się z kryzysem przez kilka długich lat.

Najistotniejsze w walce z kryzysem było jednak nie tyle wychodzenie z niego, co przeciwdziałanie powtórce z ekonomicznej katastrofy roku 1929 i kolejnych lat. Można wręcz powiedzieć, że odpowiedzią na kryzys kapitalizmu było całkowicie nowe spojrzenie na kwestie gospodarcze.

Franklin Delano Roosevelt i jego nowy ład zrewolucjonizowały podejście do zarządzania państwem i jego gospodarką. Pojawiło się coś niedopuszczalnego, a wręcz uznawanego przez liberalnych ekonomistów XIX wieku za herezję: interwencjonizm państwowy. Zniesiono dodatkowo fundamentalny dla ówczesnych realiów fiskalnych parytet złota, czyli sztywną relację waluty i kruszcu. Pomagano także bankom i realizowano wielkie inwestycje państwowe.

Po Wielkim Kryzysie nic już nie było takie samo. Zmiany zaszły zarówno w USA, jak i (choć w różnym stopniu) w Europie. Kapitalizm XX wieku stał się w większym stopniu kapitalizmem socjalnym, bezpieczniejszym dla obywateli, choć zarazem odleglejszym od znanej z XIX wieku dynamiki, a także ryzyka i szans na szybki oraz spektakularny sukces.

Oczywistym było jednak, że po największym kryzysie w dziejach zachodniego kapitalizmu nie można pozwolić, by sprawy toczyły się takim torem jak do tej pory. Szczególnie, że nie o liczby i wykresy tu tylko chodziło, a cierpienie konkretnych ludzi, których sytuacja w trakcie Wielkiego Kryzysu stała się katastrofalna, a wielu stało się nędzarzami.

Nowy porządek gospodarczy miał jednak swoje wady oraz krytyków. Przede wszystkim odejście od standardu złota, choć pozwalało państwu reagować na kryzysy, rodziło niebezpieczeństwo nieodpowiedzialnego dodruku pieniądza, a przez to generowania inflacji. Ponadto obecność państwa w gospodarce zaburzała dogmatyczną dla liberałów neutralność zasad rynkowych. I to właśnie środowiska silnie wolnorynkowe oraz patrzące na gospodarkę w sposób konserwatywny najmocniej obawiały się porządków zaprowadzonych przez Roosevelta. Wydaje się jednak, że generalnie ich obawy były nieuzasadnione, gdyż nowy model trwał w USA podczas II wojny światowej i zimnej wojny. Z obu konfliktów Stany Zjednoczone wyszły zwycięsko jednocześnie rozwijając swą gospodarkę i powiększając przewagę nad innymi potęgami gospodarczymi świata.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj