Najlepszy przyjaciel człowieka. Gdzie i kiedy ludzkość udomowiła psa?

0
283
Psy dzikie i udomowione. Grafika ilustracyjna. Fot.:See page for author, CC BY 4.0 , via Wikimedia Commons

Spośród tysięcy gatunków zwierząt tylko wąska grupa ściśle związała swoje życie z człowiekiem, a jedynie psy zasłużyły sobie na miano najlepszego przyjaciela naszej populacji. Ale od kiedy w ogóle pies żyje wśród nas oraz kto i gdzie go udomowił? To wbrew pozorom sprawa bardzo skomplikowana!

W zasadzie pewny jest tylko fakt pochodzenia psa domowego (jako gatunku Canis familiaris) od wilka eurazjatyckiego będącego podgatunkiem wilka szarego. Jednak i tutaj pojawiają się konkurencyjne teorie. Zwracają one uwagę na udział populacji kojotów i szakali w wytworzeniu się gatunku skorego do współpracy z człowiekiem. To właśnie owa kooperacja zaowocowała udomowieniem.

Jak mogło ono przebiegać? Uznaje się, że wraz ze zmianami klimatu – zakończeniem epoki lodowcowej i wejściem w holocen – na znaczeniu zyskały dotąd nieistniejące lub zmarginalizowane gatunki zwierząt. Wtedy też ludzie dokonali udomowień. Pierwszym udomowionym gatunkiem był wilk – przodek psów.

Paleolityczne populacje ludzkie i wilki byli wówczas niejako skazani na siebie. Mieli kontakt, gdyż polowali często na te same gatunki zwierząt. Z czasem okazało się zaś, że współpraca daje więcej korzyści niż rywalizacja.

Zarówno więc ludzie jak i wilki zobaczyli, że lepiej ze sobą kooperować niż walczyć – zwierzęta czuły to jednak instynktownie, a ludzie korzystali z rozumu. Widząc zalety relacji człowiek czerpał z pomocy wilków w polowaniu na zwierzynę. Wilki zaś zaczęły przebywać w pobliżu ludzkich osad, gdzie łatwo było im o pożywienie. Natomiast jedzenie resztek pokarmu, którego nie skonsumowali ludzie, zaczęło wpływać na wilcze uzębienie – dotąd niejedzone przez wilki kości zaczęły niszczyć zwierzętom zęby, a dziś takie odnalezione uszkodzone i mocno zużyte uzębienie stanowi dla archeologów dowód dotyczący procesu udomawiania zwierząt. Pozwala to także datować owe wydarzenia.

Nie jest natomiast jasne w jaki sposób wilk-sąsiad stał się wilkiem udomowionym, a w końcu psem. Czy człowiek zabrał wilczym rodzicom młode wilczki i wychował je wśród ludzi, co doprowadziło do pełnego oswojenia? Czy może jednak był to efekt postępowania procesu przyzwyczajania się wilków do towarzystwa ludzi, które wcześniej (i do tej pory u wilków) powodowało lęk? Tego nie wiadomo. Z pewnością jednak ten drugi mechanizm musiał zaistnieć, choć ciężko dziś orzec, czy był przełomem czy kluczowym, ale jedynie przygotowaniem.

Bez większych zastrzeżeń przyjmuje się dziś natomiast fakt, że bez aktywnej roli ludzi, którzy zaczęli tresurę zwierząt, powstanie odrębnego i różniącego się mocniej od wilków gatunku psa domowego (o odmiennych cechach) nie byłoby możliwe. Ponadto obecnie coraz częściej odrzuca się popularniej dawną koncepcję, zgodnie z którą udomowienie psa było procesem rozłożonym na dekady, a nawet pokolenia. Zwraca się bowiem uwagę, że ludzie walczący wówczas o przetrwanie nie skupialiby zbyt długo dużej uwagi na zwierzętach, które nie przynosiłyby im korzyści. Słowem: jeśli wilk nie spełniałby oczekiwań, to nikt by go nie tresował i nie karmił.

O wiele bardziej problematyczną kwestią jest natomiast datowanie udomowienia psów. Opinie archeologów i genetyków są w tej sprawie sprzeczne.

Dawniej przyjmowano bez większych zastrzeżeń, że psa udomowiono około 10-12 tysięcy lat temu. Dziś jednak ową datację przesuwa się wstecz, w głąb mroków prehistorii. Archeolodzy są tu ostrożniejsi i mówią o około 15 tys. lat. Z tego okresu pochodzą bowiem najstarsze szczątki, które bezsprzecznie należały do psa, a nie wilka. Rozmaite szczątki, które wzbudzają wątpliwości, ale mogły jednak należeć do psa, mają do 35 tys. lat. Ustalenia genetyków zmuszają nas jednak do przesunięcia tej daty jeszcze bardziej. Jak bardzo? Możliwe, że do okresu między 20 a nawet 40 tys. lat temu. Szerokie widełki wynikają z obliczeń dotyczących genetycznego rozdzielenia się populacji psów i wilków (37 do 42 tys. lat temu) oraz zróżnicowania się europejskich, afrykańskich, środkowoazjatyckich i bliskowschodnich psów od swoich wschodnioazjatyckich krewnych (17 do 25 tys. lat temu). Udomowienie, zgodnie z opinią części genetyków, miało miejsce właśnie między pierwszym, a drugim wydarzeniem.

Owe założenie jest jednak prawdziwe tylko wtedy, jeśli udomowienie psa miało miejsce raz, a nie np. dwa razy. Obecnie w nauce dominuje jednak potwierdzony badaniami pogląd, że domestykacja faktycznie miała miejsce tylko jeden raz.

Ważnym tropem w poszukiwaniach daty udomowienia psów jest przekroczenie przez ludzi cieśniny Beringa, a więc przejście z Syberii do Ameryki Północnej. W przeszłości było to możliwe, gdyż w okresie zlodowaceń istniała Beringia – ląd łączący północno-wschodnią część Azji z Alaską. Owa migracja nastąpiła najpewniej około 11-15 tysięcy lat temu. I – zgodnie z badaniami genetycznymi – psy towarzyszyły ludziom w tamtej przeprawie.

Datowanie domestykacji nie jest jednak jedynym wyzwaniem. Kolejne to bowiem wskazanie miejsca udomowienia psów. Popularny pogląd głosi, że doszło do tego w Eurazji. Problem w tym, że Eurazja to największy kontynent świata o powierzchni 55 milionów kilometrów kwadratowych. Nie brak jednak także teorii mówiących o Ameryce Północnej czy Afryce. Uznaje się natomiast, że wszystkie obecnie żyjące psy pochodzą od jednej populacji wilków, co zaprzecza dawnym teoriom o dwóch udomowieniach: na wschodzie i zachodzie Eurazji. Nie sposób tym samym mówić o udomowieniu psów w kilku miejscach.

Jako obszar możliwego udomowienia psów w Eurazji wskazuje się Syberię, ale także Bliski Wschód, Daleki Wschód oraz Europę. Co ciekawe, z Europy Środkowej pochodzi wiele skamieniałości prehistorycznych psów

Generalnie jednak: więcej nie wiemy, niż wiemy.

Kto zaś udomowił psy? Tu tajemnic jest jeszcze więcej. Nie wiemy bowiem z całą pewnością ani gdzie, ani kiedy tego dokonał. Nie mamy więc nawet punktów zaczepienia – jak chociażby w przypadku koni, których udomowienie niekiedy łączy się z Indoeuropejczykami.

Niezależnie jednak od tego kto, gdzie i kiedy udomowił psa, zwierzę to pozostaje od tysiącleci jednym z najważniejszych gatunków towarzyszących człowiekowi w walce o byt. I nie zmienia tego fakt, że przed owe wieki psy domowe uległy gigantycznym zmianom biologicznym, na co wpłynęli przede wszystkim ludzie żyjący w kilku ostatnich stuleciach i prowadzący celową oraz zaplanowaną hodowlę psów dążąc do uzyskania pożądanych cech.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj