Piramidy w Polsce? Tak, istnieją naprawdę! Ale nie stworzyli ich „starożytni kosmici”. Powstały… za komuny

0
266
Piramidy na stokach Równicy, Ustroń. Fot.:I, Luther77, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Czy w Polsce istnieją piramidy? W pierwszej chwili czytelnik odpowie z pełnym przekonaniem: nie, nie istnieją. Okazuje się jednak, że jest to pogląd wypowiedziany pochopnie, bowiem mamy takie obiekty. Nie zbudowali ich jednak „starożytni kosmici” – rzekomi twórcy wielkich cywilizacji (według wyznawców absurdalnych pseudonaukowych teorii). Co więcej, architektów stojących za polskimi piramidami oraz polityka, który zainicjował cały projekt, znamy z imienia i nazwiska.

Piramidy w Polsce, o których mowa, nie są bowiem grobowcami starożytnych władców. Nie spoczywa w nich także żaden z na poły legendarnych przodków księcia Mieszka I – Siemomysł, Lestek czy Siemowit. Zawiedzie się także ten, kto wypatrywałby w owych piramidach grobowca któregoś z Piastów Śląskich, bo na Śląsku znajdują się owe obiekty. O czym więc mówimy?

O modernistycznych bryłach powstałych w II połowie XX wieku w Ustroniu w Beskidzie Śląskim, a zaprojektowanych z myślą o celach leczniczych i sanatoryjnych.

Oczywiście nietypowe obiekty stojące na zboczu góry Równica nie każdemu muszą się podobać. Nie każdy wszak docenia modernizm w architekturze. Każdy jednak przyzna, że mamy do czynienia z czymś niezwykłym, nietypowym, pomysłowy i oryginalnym. Z czymś, co przykuwa oko nawet gdy jedynie przejeżdżamy okoliczną drogą jadąc np. z Bielska-Białej w stronę Wisły lub Istebnej.

Za powstanie w Ustroniu takich obiektów odpowiadają konkretne osoby, konkretni architekci. To Aleksander Franta i Henryk Buszka oraz Tadeusz Szewczyk. Nie zdecydowali się oni jednak na samodzielny zakup zbocza góry Równica w celu zabudowania go piramidami. Nie były to bowiem czasy prywatnej inicjatywy gospodarczej, a okres gomułkowskiej stagnacji i komunistycznej gospodarki centralnie planowanej. Panowie dodatkowo nie byli biznesmenami, czy inwestorami, a architektami.

Inicjatywa zamienienia niewielkiego uzdrowiskowego Ustronia w kurort o znaczeniu ogólnokrajowym, a przynajmniej odgrywającego kluczową rolę na Śląsku, wyszła od Jerzego Ziętka. To dla Śląska w XX wieku postać niezwykle ważna i zarazem trudna do oceny. Mówimy bowiem o pośle BBWR z okresu II RP, ale także (w późniejszym czasie) komunistycznym generale i wpływowym polityku PZPR, który okazał się jednak sprawnym zarządcą i do dziś wielu mieszkańców Śląska wspomina go (co zrozumiałe) jako dobrego gospodarza, który dbał o region.

Decyzję o stworzeniu w Ustroniu wielkiego uzdrowiska podjęła Wojewódzka Rada Narodowa w Katowicach pod koniec roku 1960. Ziętek był wówczas jej wiceprzewodniczącym, a z czasem objął w niej kierownictwo. Wśród innych decyzji dotyczących Beskidu Śląskiego podjętych w tamtym okresie należy wymienić uczynienie ze Szczyrku „śląskiego Zakopanego”, a więc lokalnej stolicy sportów zimowych, zaś z Wisły miasta do spędzania weekendów. Ustroniowi przypadła rola leczniczo-sanatoryjna, a zadanie zaprojektowania obiektów służących temu celowi powierzono wspomnianym wyżej architektom.

Panowie zdecydowanie wykorzystali swoją szansę, by zapisać się w historii polskiej architektury. Mówi się, że zaskoczyli samego Ziętka. I bardzo możliwe. Wszak każdy, kto chociażby przejeżdża przez Ustroń, widząc zaskakujące piramidy (innym kojarzące się z żaglówkami na zboczu góry), jest zdumiony. Niektórzy pozytywnie, inni negatywnie – rzecz gustu. Efekt „łał” został jednak osiągnięty, a przy tym – jak oceniają eksperci – wielki kompleks uzdrowiskowy nie przytłacza i nie szpeci okolicy.

Mimo spektakularnego sukcesu, jakim było rozbudowanie Ustronia i zamienienie niewielkiej miejscowości w kurort z prawdziwego zdarzenia, inwestycja z piramidami w roli głównej nie została w całości ukończona aż do końca PRL. W sumie oddano do użytku 17 piramid, a architekci planowali, że powstanie ich 28. Jednak nic straconego. Kilka miesięcy temu pojawiła się bowiem informacja o prywatnych planach budowy nowych piramid. Obiekty, choć w nowszej odsłonie, nawiązywać mają stylistycznie do modernistycznego dzieła z okresu PRL.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj