Wacław II Czeski. Nielubiany i zapominany, ale jednak król Polski

0
137
Wacław II Czeski, szkic Jana Matejki.

Nie o wszystkich władcach Polski pamiętamy z równą chęcią. Ochoczo zapominamy Bezpryma, najchętniej zapomnielibyśmy Stanisława Augusta Poniatowskiego czy Michała Korybuta Wiśniowieckiego, a uznawanie Romanowów za królów Polski należy do rzadkości, choć carowie formalnie nosili taki tytuł, a Warszawa była nawet świadkiem tego typu koronacji. Jest jednak i król, którego w podręcznikach i zestawieniach się wymienia, ale spogląda się na niego jak na kogoś obcego. Mowa o Wacławie II Czeskim. Czy naprawdę mamy powody by go nie lubić i uznawać za króla obcego Polsce?

Wacław pochodził z dynastii Przemyślidów. W Czechach należał więc do rodu panów przyrodzonych na podobnej zasadzie jak Piastowie w Polsce. Owe piastowskie prawa nie stanowiły jednak dla Przemyślidy szczególnego problemu w walce o ziemie polskie z Piastami właśnie.

Zdobywając wpływy nad Wisłą Wacław nie zawsze sięgał jednak po miecz. Przeciwnie. Była to dla niego ostateczność. Częściej drogą do sukcesu okazywało się odbieranie hołdów lennych od Piastów rządzących na małych terenach rozbitej wówczas dzielnicowo Polski oraz zdobywanie poparcia możnych zainteresowanych obsadzeniem silnego władcy u siebie. Tak było chociażby na części Śląska. Z kolei w Małopolsce rokowania z mającym ambicje do rządzenia prowincją oraz całym krajem Łokietkiem poprzedziło militarne oblężenie Piasta kujawskiego w Sieradzu.

W ten sposób i przy niewielkim angażowaniu wojsk w swoją politykę w nieco ponad dekadę Wacław był panem niemal całej piastowskiej Polski. I to pomimo tego, że w tym czasie, w latach 90. XIII wieku, pierwszy raz od wielu dekad doszło do koronacji na króla Polski. Został nim wielkopolski Piast Przemysł II. Ów potencjalny rywal Wacława został jednak rychło zamordowany przez Brandenburczyków.

Niedługo po tej tragedii Wacław koronował się na króla Czech co zwiększyło jego prestiż także w Polsce. Następnie całkowicie usunął Łokietka z Małopolski, uzyskał Wielkopolskę, rządził na Pomorzu Gdańskim już wcześniej znajdującym się pod władzą Przemysła oraz w ziemi łęczycko-sieradzkiej i na Kujawach. Nie zawsze była to władza bezpośrednia. Często na owych terenach nadal rządzili Piastowie, ale już jako czescy lennicy.

W ten sposób przed Wacławem droga do polskiej korony stawała się niemalże usłana różami. Niemalże, gdyż potrzebował na to zgody cesarza i papieża. Władca Niemiec nie widział przeciwskazań, a zastrzeżenia papieża Bonifacego VIII Wacław II zignorował. Co prawda biskup Rzymu nie uznał owej koronacji, ale mimo tego doszło do niej w ówczesnym miejscu dokonywania polskich koronacji królewskich: w katedrze gnieźnieńskiej. Koronacji dokonał w roku 1300 biskup Jakub Świnka, przez długi czas sprzeciwiający się wpływom czeskim. Zmienił front w nadziei na wspólny polsko-czeski sojusz przeciwko coraz silniejszym wpływom niemczyzny. Przy samym Wacławie szanse na to były marne, ale w przyszłości… kto wie. Ponadto duchowny obserwując sytuację obawiał się, że podzieleni Piastowie nigdy nie zjednoczą już Polski.

Wacław po koronacji zadbał o umocnienie swoich praw do Polski poprzez ślub z Elżbietą Ryksą, córką Przemysła II. Następnie umocnił swoje wpływy na Śląsku sprawując regencję nad kilkoma małoletnimi książętami. Wydawało się, że sprawa została zamknięta, a Polska ostatecznie zjednoczona pod czeskim przewodnictwem.

Rządy Wacława II Czeskiego należały ponadto do udanych i był to dość dobry czas dla Polski. Władca wprowadził urząd starosty i poprawił bezpieczeństwo w kraju oraz zwiększył wpływy do skarbu za sprawą wprowadzenia solidnej waluty: grosza praskiego. Zalety rządów Przemyślidy widzieli nawet jego przeciwnicy. Możliwe więc, że z czasem opozycja wygasłaby z racji braku argumentów przeciwko Wacławowi. Tak się jednak nie stało, gdyż już w roku 1305 król Polski zmarł.

Zmarł młodo, bo w wieku nieco ponad 30 lat. Zdążył doczekać się jednak syna, którzy przejął całe dziedzictwo ojca. Wacław III, król nie tylko Czech i Polski (u nas niekoronowany), ale i Węgier i Chorwacji w chwili przejmowania władzy był jednak osobą bardzo młodą. I pomimo perspektyw długiego panowania do koronacji w Polsce nigdy nie doszło. W roku 1306 zmarł kończąc nie tylko historię swoich rządów czy unii polsko-czeskich w tamtym okresie (w przyszłości jeszcze zaistniały), ale i władzy Przemyślidów w Czechach. Zaczął się nowy etap w historii Czech, a poniekąd także Polski, gdyż następcy Przemyślidów mieli całkiem uzasadnione argumenty w walce o nasz kraj. W końcu byli dziedzicami Wacławów. Wacław III przebił jednak ojca w jednym: jest bardziej zapominanym królem Polski niż Wacław II.

O Wacławie III nie sposób jednak powiedzieć zbyt dużo. Wacław II natomiast był władcą uzdolnionym i dobrze przesłużył się Polsce jednocząc ją oraz pomagając w rozwoju. Jednocześnie jednak jego sukces oznaczał przynajmniej chwilową porażkę Piastów. A ostatecznie to oni na trwałe zjednoczyli Polskę. Niestety już nie taką, jak przed testamentem Krzywoustego z roku 1138.

Czy jednak Wacława II powinniśmy uznawać za władcę obcego? Wbrew pierwszym skojarzeniom czerpiącym z obecnych pojęć o państwie i narodzie taki pogląd w warunkach średniowiecza nie był uzasadniony. Wówczas najistotniejsza była wiara katolicka króla, a ponadto przywiązanie do monarchy i lojalność wobec niego. Fakt, że król pochodził z Czech czy (jak późniejszy polski król Ludwik) z Węgier nie miałby znaczenia, szczególnie że Wacław II najpewniej mówił głównie po niemiecku i takimi doradcami się otaczał. Ważniejsze było jak dba o interes Polski. I na tym polu miał szanse zapisać się całkiem przyzwoicie i pomóc krajowi w rozwoju. Nawet jeśli Polska byłaby w tym związku partnerem drugorzędnym, to i tak mogłaby zyskać. Ów stan się jednak nie utrwalił za sprawą śmierci monarchy. Utrwaliły się natomiast feudalne związki niektórych części Śląska z ośrodkiem w Pradze i owa niekorzystna dla nas sytuacja przetrwała wieki.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj