Wietnam. Czy ta wojna była do wygrania?

0
43

Jednym z najważniejszych pól zimnowojennej rywalizacji mocarstw stał się na blisko dwie dekady Półwysep Indochiński. Interwencja w regionie najpierw przyniosła klęskę Francuzom, potem Amerykanom, zaś wietnamskim komunistom udało się ostatecznie zająć cały kraj. Wietnam stanowi do dziś traumę dla Amerykanów, ponieważ obnażył ich główną słabość – niezdolność do długotrwałego wysiłku wojennego i ponoszenia ofiar w ludziach.

W 1940 r. obszar Indochin zajęli Japończycy, pozostawiając jednak kolonialną administrację francuską. W Wietnamie, największej z kolonii, komuniści skupieni w Lidze Niepodległości Wietnamu – Viet Minh – prowadzili od 1941 r. walkę partyzancką z okupantem. W dniu kapitulacji Japonii, 2 września 1945 r., dowodzący nimi Hồ Chí Minh, proklamował powstanie Demokratycznej Republiki Wietnamu (DRW). Sytuacja nowego państwa skomplikowała się jesienią 1945 r. w związku z powrotem Francuzów, którzy pragnęli utrzymania status quo sprzed wojny. W marcu następnego roku doszło do podpisania układu, na mocy którego Paryż uznał niepodległość DRW, ale jako elementu stworzonej przez siebie federacji – Unii Indochińskiej. To kruche porozumienie nie zapobiegło rychłemu rozpoczęciu walk, co było nieuniknione z uwagi na niemożność pogodzenia celów obu stron. W 1949 r., wraz z zwycięstwem komunistów w Chinach i dostarczaniem przez nich dużych ilości broni, żołnierze Viet Minhu przeszli do ofensywy atakując garnizony francuskie. Wiosną 1953 r. kolejna operacja partyzantów wietnamskich sprawiła, że pod kontrolą francuską pozostały jedynie odosobnione punkty oporu. Ostatnim z nich była baza pod Dien Bien Phu, która skapitulowała 7 maja 1954 r. Upadek oznaczał klęskę Francji w Indochinach. W ostatniej fazie konfliktu znacznie wzrosło natomiast zaangażowanie Stanów Zjednoczonych po stronie Paryża, przede wszystkim w postaci wsparcia w materiałach wojennych oraz pokrywania kosztów prowadzenia działań zbrojnych.

Nowy rząd w Paryżu zgodził się na zawieszenie broni oraz rozpoczęcie negocjacji                z wietnamskimi komunistami w Genewie w lipcu 1954 r. W czasie konferencji zdecydowano o podziale dawnych Indochin Francuskich na cztery państwa. Sam Wietnam rozgraniczono wzdłuż 17 równoleżnika pomiędzy położoną na północy komunistyczną Demokratyczną Republiką Wietnamu, a znajdującą się na południu Republiką Wietnamu ze stolicą w Sajgonie. Oprócz tego niepodległość uzyskały również Laos i Kambodża. Jak pisze Artur Dmochowski: „Układy genewskie nie stały się fundamentem pokoju w Azji południowo-wschodniej. Były raczej rozejmem i to opartym na kruchych podstawach”.

Zgodnie z postanowieniami z Genewy o przyszłości podzielonego Wietnamu miały rozstrzygnąć wybory. Wyłoniony w nich rząd sprawowałby władzę w całym kraju. Ostatecznie do głosowania nie doszło, ponieważ zainstalowany przez Amerykanów              w Sajgonie reżim Ngo Dinh Diema był skrajnie niepopularny i wybory przyniosłyby zwycięstwo komunistom. Władze DRW doszły wówczas do przekonania, że zjednoczenie kraju może się dokonać jedynie przez wzmocnienie działającej na południu partyzantki – Vietkongu – która przygotuje grunt pod podbój militarny.

Rząd w Sajgonie był natomiast zbyt słaby, aby samodzielnie się z nią uporać, toteż zwrócił się o pomoc do Waszyngtonu. Administracja nowego prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego odpowiedziała pozytywnie na ten apel. W pierwszej połowie lat 60. Amerykanie wysłali do Wietnamu Południowego ok. 10 tys. doradców wojskowych oraz wyposażyli tamtejszą armię. Jednak ogromna pomoc nie powstrzymała rozwoju partyzantki komunistycznej, a protesty społeczne doprowadziły do obalenia rządu Diema i kilku przewrotów wojskowych w latach 1963-1964. Dla Stanów Zjednoczonych jasny stał się fakt, że bez bezpośredniego zaangażowania militarnego stracą sojusznika w Sajgonie, co w dalszej perspektywie doprowadzi do utraty kontroli w całej Azji południowo-wschodniej.

W celu przeciwdziałania realizacji tego scenariusza następca Kennedy’ego Lyndon B. Johnson wykorzystał incydent w Zatoce Tonkijskiej z sierpnia 1964 r. (wymiana ognia między amerykańskimi niszczycielami i kutrami północnowietnamskimi) do pełnego użycia sił zbrojnych USA w Indochinach. W marcu 1965 r. do Wietnamu zostały wysłane pierwsze oddziały piechoty morskiej. Równocześnie amerykańskie lotnictwo rozpoczęło trwającą do 1968 r. operację „Rolling Thunder” polegającą na niszczeniu celów wojskowych i infrastruktury wroga. Początkowo sukcesy przyniosła taktyka przyjęta przez głównodowodzącego wojsk USA w Wietnamie gen. Williama Westmorelanda, nazywana „znajdź i zniszcz” („search and destroy”). Chodziło w niej o wyszukiwanie przeciwnika i eliminowanie go dzięki przewadze technologicznej. Z czasem jednak oddziały komunistyczne nauczyły się unikać starć na większą skalę, organizując zasadzki i prowadząc wyczerpującą taktykę walki partyzanckiej.

Przełom w losach konfliktu stanowiła rozpoczęta przez komunistów 30 stycznia 1968 r. ofensywa „Tet”, która polegała na zmasowanym ataku na ok. 100 celów w Sajgonie i innych miastach południowowietnamskich. Zgodnie z opinią zajmującego się historią wojskowości doktora Przemysława Benkena, operacja „Tet” stanowiła wielką klęskę militarną Vietkongu, jednak jej propagandowa wymowa okazała się zupełnie inna. Media przedstawiały ją jako zwycięstwo komunistyczne, a opinia publiczna w USA i na świecie była poruszona brutalnością wojny, której obraz stał się powszechny za sprawą popularnej już wówczas telewizji. Wojna w Wietnamie stała się pierwszym konfliktem zbrojnym, w którym mass media odegrały znaczącą rolę, wpłynęły bowiem na wybuch społecznego sprzeciwu wobec wojny oraz doprowadziły do zmiany amerykańskiej polityki.

Nowy prezydent USA Richard Nixon rozpoczął w 1969 r. poszukiwanie formuły „pokoju z honorem”, zapoczątkowując jednocześnie proces stopniowego wycofywania wojsk amerykańskich z Wietnamu przy równoczesnym wzmocnieniu armii Sajgonu w ramach tzw. „wietnamizacji wojny”. Efektem tych działań było podpisanie w Paryżu 23 stycznia 1973 r. zawieszenia broni z komunistami. Ci jednak złamali rozejm na początku 1975 r., atakując terytorium Wietnamu Południowego. Następca Nixona Gerald Ford nie wypełnił zobowiązań swojego poprzednika i nie zdecydował się na interwencję zbrojną, wskutek czego wojska północnowietnamskie zdobyły Sajgon, dokonując zjednoczenia całego kraju i powołując Socjalistyczną Republikę Wietnamu.

Nie ulega wątpliwości, że konflikt w Wietnamie zakończył się porażką Stanów Zjednoczonych. Henry Kissinger, sekretarz stanu prezydentów Nixona i Forda, w swojej książce „Porządek światowy” napisał: „Wietnam był dla Amerykanów klęską o epickich rozmiarach. Nadszarpnął gospodarkę, podważył wiarygodność rządu, przekonanie o słuszności sprawy narodowej a ponadto podzielił kraj”. Do dziś w historiografii trwa spór o to, kto ponosi winę za przegraną w Wietnamie. Podsumowanie tej dyskusji, opracowane przez Michaela Hunta, wskazuje wiele różnych czynników m.in.: niewłaściwe użycie siły zbrojnej, ograniczenie zakresu działań zbrojnych przez prezydenta Johnsona, negatywny wpływ mass mediów oraz brak inicjatywy wykazywany przez establishment polityczny.

Michał Aściukiewicz

Foto: zrzut z ekranu/Youtube.com

W ramach działań realizowanych przez Podlaski Klub Patriotyczny przypominamy najciekawsze teksty naszego portalu.

Powstanie Podlaskiego Klubu Patriotycznego było możliwe dzięki dofinansowaniu ze środków Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego w ramach Funduszu Patriotycznego – edycja Niepodległość po polsku. Lokal znajduje się w Białymstoku przy ul. Jurowieckiej 30A/2.

Tekst powstał w ramach realizacji zadania pod tytułem: „Patriotyzm
wczoraj i dziś”. Edukacja młodzieży w zakresie wychowania patriotycznego i wiedzy
historycznej połączona z rozwojem instytucjonalnym Fundacji „Prosto z mostu” w latach
2021-2023″. Sfinansowano go ze środków Narodowego Instytutu Wolności- Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w Ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj