Co o powstaniu warszawskim mówią nam powstańcze piosenki?

0
437
Rynek Starego Miasta w Warszawie podczas walk powstańczych, sierpień 1944.

Co roku sierpniowe i wrześniowe dni upływają pod znakiem powstania warszawskiego. Obchodom upamiętniającym powstańców towarzyszą różne wydarzenia kulturalne. Często są to koncerty, na których można usłyszeć powstańcze piosenki. Piosenki, o których często nawet nie wiemy, że zostały napisane w czasie trwania walk w okupowanej Warszawie. Kiedy przesłuchamy się tekstom tych utworów możemy jednak zagłębić się w środowisko powstańców, w ich codzienność oraz emocje, które im towarzyszyły.

Piosenki powstańcze można rozpatrywać w sposób chronologiczny, co częściowo pokazuje nam przebieg powstania. Jeszcze na kilkanaście dni przed powstaniem, bo 4 lipca roku 1944, piosenkę Warszawskie dzieci w oparciu o słowa Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego skomponował Andrzej Panufnik. Nagrano ją 1 sierpnia dla radiostacji Błyskawica, a została wyemitowana 8 sierpnia i stałą się jedną z najpopularniejszych piosenek powstańczych. Słowa zachęcają do gotowości do wykonania rozkazu i walki za swoje miasto.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew! Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!”.

Pierwsze z piosenek powstańczych powstałych już po 1 sierpnia są bardzo pogodne i energiczne, często w rytmie marszu. Takie utwory zagrzewały do walki, niosły do ataku i pozwalały przetrwać rekonwalescencję po odniesieniu ran.

Wiara się bije, wiara śpiewa, szkopy się złoszczą, krew ich zalewa, różnych sposobów się imają, co chwila szafę nam posuwają – hej!

Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch, pręż swój młody  duch, pracując za dwóch! Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch, pręż swój młody duch jak stal!

Lecz na nic szafa i granaty, za każdym razem dostają baty i co dzień się przybliża chwila, że zwyciężymy! i do cywila – hej!

Czuwaj wiaro i wytężaj słuch…”.

Pałacyk Michla, 4.08.1944.

Z testów można też wyczytać jak wyglądał dostęp do uzbrojenia. Wyraźnie widać rozbieżności między bronią niemieckich okupantów a powstańców. Naziści dysponują „tygrysami”, czyli ciężkimi czołgami Panzerkampfwagen VI Tiger, a Warszawiacy „visami” – pistoletami samopowtarzalnymi Vis.

„(…) choć na tygrysy mają visy, to warszawiaki fajne chłopaki – są!”.

Pałacyk Michla.

W piosenkach widać także braki w zaopatrzeniu. Każdy egzemplarz broni, jak i każdy nabój, każda miska zupy i każda para butów jest dla powstańców na wagę złota.

„(…) Nie wiedzą wcale szkopy, jaką mamy broń.

Bo nasz obronny wał, mocniejszy jest od skał, a nasze serca twardsze są od stali ich najcięższych dział. Bez hełmu nasza skroń, lecz pęknie pocisk oń, bo nasza wola to jest najwspanialsza polska broń.

Cóż stąd, że w naszej AK brak cekaemów, no i peemów, karabinów, karabinów? Cóż stąd, że chleb nasz suchy, bez żadnych dżemów? Cóż stąd, że w butach naszych pełno mamy dziur?”.

Marsz Żoliborza, początek sierpnia 1944.

W powstaniu walczyli przede wszystkim ludzie młodzi, często o wielkim sercu, ale o ograniczonym doświadczeniu wojskowym. Dowody tego także znajdujemy w pieśniach pisanych przez nich samych.

Na wojenkę poszli chłopcy, same co największe zuchy, choć żołnierski fach im obcy, wrogów gniotą tam jak muchy”.

Na wojenkę poszli chłopcy, początek sierpnia 1944.

Na szczęście mimo tych wszystkich przeciwności i niedogodności powstańców nie opuszczał humor. W piosenkach często przewija się motyw miłości, zauroczenia, przyjaźni, nadziei na lepsze jutro i zwycięstwa powstania.

Niespodziewanie przyszła miłość, jak amunicja do pe-panc. Idylla trwałaby do końca, lecz jeden szczegół zgubił mnie, dziś z innym chodzi po Odyńca, bo on ma stena a ja nie”.

Sanitariuszka Małgorzatka, wrzesień 1944.

Huk dział głuszy nieustannie, gdy w przód mknie Armia Krajowa, każdy myśli o swej pannie, czy wierności mu dochowa.

O to drżą bezwzględnie wszyscy, cwaniak czy ostatni frajer, wysocy czy bardzo niscy, Szumski, Szymura czy Szajer”.

Na wojenkę poszli chłopcy.

Elementem codzienności walk powstańczych była również śmierć. Towarzyszyła każdemu, była codziennością i również z tym powstańcy musieli sobie radzić. Mimo przerażających widoków na ulicach:

Nasz szlak cały potem zalany, na drogach zakrzepła lśni krew. Pośród świeżej krwi powodzi, poprzez gruzy prowadź Bóg!”.

Pieśń kompanii K-3, sierpień 1944.

Powstańcy nadal z pogodą ducha i humorem podchodzili do losu, który może ich spotkać:

„(…) A jeśli kto padnie wśród boju, niech słodko o Polsce śni, niech go wieczny sen ukoi i matczyne drogie łzy”.

Pieśń kompanii K-3, sierpień 1944.

„(…) A gdy który śmiercią zaśnie, to przyjemnych snów! Spotkamy się jutro może znów, kolego!”.

Zośka!, sierpień-wrzesień 1944.

Po upadku Warszawy losy powstańców potoczyły się różnie. Mimo tego niektórzy dalej pisali i komponowali. Tym sposobem zostawili dla nas informacje o tym co czuli po rozbrojeniu i co się z nimi działo. Część walczących została wywieziona do różnego rodzaju obozów, inni zostali zabici.

Hej, maszerujemy po obozie, druty tworzą tamę naszych dróg. (…) W wędrówkę tułaczą musieliśmy iść, na straży stanęły mogiły”.

Hej, maszerujemy po obozie, po kapitulacji powstania 1944.

Mimo tych trudnych doświadczeń, walki bez zasobów, fatalnych warunków, wszechobecnej śmierci i upadku powstania, z utworów napisanych po kapitulacji bije wielka tęsknota i oddanie Warszawie oraz Polsce. Powstańcy szczerze wierzyli w słuszność sprawy i wielu bez namysłu podjęliby się drugi raz tej samej próby.

„(…) Aż kiedyś zahuczą nam surmy i spiż, znów nową okryjem Cię sławą, zaszumią sztandary, gdy wzniesiem je wzwyż, Warszawo! Warszawo! Warszawo!”.

Hej, maszerujemy po obozie, po kapitulacji powstania 1944.

Ja wiem, żeś ty dzisiaj nie taka, że krwawe przeżywasz dziś dni, że rozpacz, że ból cię przygniata, że muszę nad tobą zapłakać. Lecz taką jak żyjesz w pamięci przywrócę ofiarą mej krwi. I wierz mi, Warszawo, prócz piosnki i łzy jam gotów ci życie poświęcić”.

Piosenka o mojej Warszawie, wrzesień-październik 1944.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj