Komunistyczna wojna ideologiczna, konflikt zbrojny i żądania terytorialne. Kulisy napięcia sowiecko-chińskiego

0
458
Stalin i Mao Tse-tung na 70. urodzinach Stalina

Znajomość historii Azji nie należy w naszym kraju do najlepszych. Być może to właśnie z tego powodu wiele osób nie słyszało o głębokich napięciach między dwoma największymi krajami komunistycznymi: Związkiem Sowieckim i Chińską Republiką Ludową. Tymczasem ów spór w pewnym momencie przybrał nawet formę wymiany ognia, w której ginęli żołnierze, a polityczne reperkusje wrogości na linii Moskwa-Pekin docierały aż do Warszawy!

Trudna miłość Moskwy i Pekinu, czyli początki ChRL

O ile dziś powszechnie uważa się, że w rosyjsko-chińskim tandemie dominują przedstawiciele Państwa Środka, o tyle w momencie powstania Chińskiej Republiki Ludowej sytuacja była zupełnie odwrotna. Komunistyczne Chiny w roku 1949 nie dość, że należały do grona krajów biednych i zapóźnionych pod względem technologicznym, to jeszcze Zachód nie uznawał Pekinu za legalnego reprezentanta kraju na świecie. Cały czas bowiem uznaniem cieszyły się przebywające na Tajwanie w wyniku przegranej wojny domowej władze Republiki Chińskiej.

I choć w takiej układance to „czerwone” Chiny jawiły się jako strona zdecydowanie słabsza, to jednak Pekin nie zamierzał przyjmować pozycji wasala i już od samego początku istnienia ChRL występowały napięcia z Moskwą. Jednym z zarzewi konfliktu była wojna koreańska, w której Stalin pragnął posłużyć się Chinami jak marionetką. Mao Tse-tung nie był entuzjastą takiej relacji – miał własne mocarstwowe ambicje.

Odwilż i twardogłowi komuniści

Istotne pogorszenie stosunków nastąpiło jednak dopiero po śmierci Józefa Stalina i pojawieniu się w Związku Sowieckim symptomów pewnej społeczno-politycznej odwilży wiązanej z osobą Nikity Chruszczowa. Nowe porządki w ZSRR przerażały Mao Tse-tunga, który obawiał się skierowania pod swoim adresem krytyki, jaka spadła na zmarłego w roku 1953 dyktatora rodem z Gruzji. Ponadto chiński przywódca komunistyczny planował powtórzyć stalinowski manewr gospodarczy, który zakładał zwiększenie potencjału przemysłowego kosztem standardu życia społeczeństwa.

Pierwsze oznaki konfliktu dwóch największych państw socjalistycznych wiążą się, co ciekawe, z historią Polski. Pekin zaakceptował bowiem Władysława Gomułkę w roli I sekretarza PZPR, gdy tymczasem Moskwa przez pewien czas rozważała obalenie go choćby przy użyciu siły. Z kolei od roku 1958 ZSRR i ChRL już niemalże bez ograniczeń krytykowały politykę drugiej strony, a z czasem różnica zdań przerodziła się we wzajemną wrogość i rywalizację o dominację w bloku państw socjalistycznych. Moskwa w owym sporze prezentowała wówczas nieco łagodniejszą wersję komunizmu i skłaniała się do tzw. pokojowej koegzystencji ze światem kapitalistycznym, zaś chiński maoizm stanowił narodową wersję komunizmu w bezgranicznie totalitarnej, stalinowskiej odmianie. Oczywiście strony wzajemnie oskarżały się o najgorsze – zdaniem komunistów – zbrodnie doktrynalne: zdradę ideałów (Chińczycy Sowietów) lub nacjonalizm (Sowieci Chińczyków).

Ofiary sowiecko-chińskiego konfliktu zbrojnego

Z czasem Chiny poszły jednak jeszcze dalej i wysunęły wobec Sowietów… żądania terytorialne! Na celowniku znalazły się tereny przyłączone jeszcze w XIX wieku do państwa Carów. Kulminacja napięcia nastąpiła w roku 1969, gdy doszło do zbrojnych incydentów granicznych nad rzeką Ussuri (w okolicach wyspy Damanskij/Zhenbao). W trakcie kilku starć zginęło, wedle różnych szacunków, od kilkudziesięciu do nawet kilkuset żołnierzy i funkcjonariuszy strzegących granic. Sytuację opanowało dopiero spotkanie sowieckiego premiera Aleksieja Kosygina oraz jego chińskiego odpowiednika Zhou Enlaia. Negocjacje trwały jednak długo, a niektóre sporne kwestie rozstrzygnięto dopiero kilka lat temu.

Podglebie dla pogłębiania sporów stanowiła także trwająca w komunistycznych Chinach od roku 1966 tzw. Wielka Proletariacka Rewolucja Kulturalna. Jeden z jej aspektów miał wymiar jaskrawo antysowiecki.

Eksport maoizmu

Ponadto ChRL cały czas budowała swoją pozycję w światowym ruchu komunistycznym i o ile ciężko tu mówić o sukcesach porównywalnych z wpływami Moskwy, to i tak w kilku krajach (także kapitalistycznego Zachodu!) partie skrajnie lewicowe opowiadały się za Pekinem i maozimem. Najsilniejsze związki z Chinami nawiązała natomiast Albania oraz Kambodża. Co jednak ciekawe, maoizm popierał także pewien ważny polityk PRL doby stalinizmu – Kazimierz Mijal (swego czasu pełnił m.in. funkcję posła oraz ministra). Założył on nawet nielegalną i opozycyjną wobec PZPR (z lewej strony), a zarazem niezbyt liczną Komunistyczną Partię Polski, która opowiadała się za socjalizmem w wersji marksizmu, leninizmu, stalinizmu i maoizmu. W końcu Mijal opuścił Polskę i osiadł w albańskiej Tiranie, skąd nadawał w miejscowym radiu audycje po polsku. Gdy zaś popadł konflikt z tamtejszym dyktatorem Enverem Hodżą udał się – a jakże – do Chin.

Chińska Republika Ludowa z kolei z czasem zaczęła przyjmować postawy, które w zaskakujący sposób miały wydźwięk nie tylko antysowiecki, ale i zgodny z linią państw zachodnich. Takie cechy wykazywała chińska krytyka sowieckiej inwazji na Afganistan oraz bojkot igrzysk w Moskwie.

Dekomunizacja bez dekomunizacji

Napięcie sowiecko-chińskie zakończyły przemiany w obu krajach. W roku 1985 władzę w ZSRR przejął nastawiony na reformowanie komunizmu i rezygnację z agresywnej retoryki Michaił Gorbaczow. Z kolei Chińską Republiką Ludową od końca lat 70. rządził zwolennik otwarcia państwa na świat kapitalistyczny – Deng Xiaoping. Rywalizacja o dominację w bloku socjalistycznym wygasła, gdyż żaden z walczących o miano lidera nie był już zbyt mocno zainteresowany ideologicznym dogmatyzmem.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj