Krzyż niejedno ma imię, czyli symbol chrześcijaństwa w europejskiej heraldyce i historii

0
72
Krzyż w Sejmie RP w trakcie trwania VII kadencji. Na zdjęciu: przemawia ówczesny prezydent Bronisław Komorowski. Fot.:The Chancellery of the Senate of the Republic of Poland , CC BY-SA 3.0 PL , via Wikimedia Commons

W związku ze wzmocnieniem w polskim parlamencie formacji progresywnych i liberalnych powrócił temat usunięcia krzyża z sali obrad Sejmu. W ramach debaty na ten temat można usłyszeć, że alternatywą dla usunięcia krzyża jest dodanie symboli innych, domyślnie: wszystkich religii i wyznań. Czy jednak obecny krzyż to znak jedynie katolików? Refleksja na temat europejskiej heraldyki wskazuje, że niekoniecznie.

Wbrew częstemu poglądowi krzyż obecny w Sejmie nie jest jedynie symbolem katolickim, a odwoływać się do niego mogą wszyscy chrześcijanie. Oczywiście w sensie wartości ogólnoludzkich i humanizmu mogą czuć się z nim związani nawet ateiści, ale w sensie religijnym jest to nieprawdopodobne. Co innego prawosławni czy protestanci – dla nich krzyż powieszony przez katolików bez wątpienia może być symbolem własnym.

Gdy bowiem prześledzimy obecne w Europie formy krzyża rozumianego jako symbol Męki Jezusa Chrystusa (pomińmy w tym tekście niezwiązane z tematem pogańskie krzyże słoneczne), to zobaczymy, że ma on wiele odmian, ale zawsze oznacza to samo. Co więcej, widać, że to, co kojarzy nam się ściśle z prawosławiem, występuje chociażby w heraldyce państw tradycyjnie katolickich.

Dobrym przykładem jest tzw. prawosławny, dla którego lepszą nazwą jest krzyż słowiański. Chodzi o krzyż z trzema belkami poziomymi, z których najwyższa jest najkrótsza, a najniższa umieszczana zostaje ukośnie. Wiąże się go z prawosławiem i ma to uzasadnienie, ale sprawa jest bardziej skomplikowana. Po pierwsze podobne (choć nie identyczne) krzyże znajdziemy w symbolice chrześcijaństwa zachodniego, a po drugie nie jest to jedyny krzyż związany z prawosławiem. Jego silne związki z chrześcijaństwem wschodu tożsame są przede wszystkim w naszej części Europy. Istnieje bowiem także inna forma krzyża: krzyż grecki (a Grecja to przecież kraj bez wątpienia silnie związany z prawosławiem). Ma on wszystkie ramiona jednej długości. Dostrzec możemy go jednak nie tylko w Grecji i jej symbolice, ale i heraldyce prawosławnych krajów bałkańskich (jego modyfikacją jest krzyż serbski oraz jeszcze bardziej wyszukany krzyż macedoński związany tam nie z państwem, a Cerkwią), jak i krajów tradycyjnie katolickich lub katolicko-protestanckich (Szwajcaria).

W specyficznej formie krzyż (łaciński) występuje w heraldyce krajów skandynawskich. Jest on niejako obrócony w heraldyczne prawo, położony. W takiej formie widnieje na pięciu flagach, w tym na najstarszej fladze na świecie: fladze Królestwa Danii.

Krzyż świętego Jerzego to z kolei symbol Anglii. Ów krzyż ma nieproporcjonalnie długie ramię poziome w stosunku do tradycyjnych wyobrażeń. W połączeniu z krzyżem świętego Andrzeja, swoistą literą X, elementem flagi Szkocji, tworzy Flagę Wielkiej Brytanii, czyli Union Jack.

Najpopularniejsze jest oczywiście takie przedstawienie krzyża, w którym istnieje jedna pozioma belka, krótsza od pionowej. Jest to krzyż łaciński. Nazwa nie oznacza jednak, że używają go tylko łacinnicy, czyli katolicy. Znajdziemy go także w innych kręgach kulturowych i religijnych (jak chociażby położony krzyż łaciński nazywany krzyżem skandynawskim obecnym na flagach krajów zdominowanych przez protestantów).

Ciekawym jest także krzyż patriarchalny. To krzyż łaciński wzbogacony o jedną krótszą poziomą belkę. Wywodzi się od niego krzyż słowiański związany z prawosławiem (trzy belki, najniższa ukośna) oraz krzyż papieski (trzy belki, ale wszystkie równoległe). Najpewniej krzyża patriarchalnego używano od okresu wczesnochrześcijańskiego i był związany z władzą arcybiskupów i metropolitów, z których niektórzy nosili tytuły patriarchów. Nazywa się go niekiedy także krzyżem lotaryńskim, ale w polskiej tradycji częściej krzyżem litewskim lub jagiellońskim, a niekiedy także andegaweńskim. Ma to związek z historią i heraldyką owych rodzin i państw.

Krzyżów jest jednak jeszcze więcej. Wiele z nich to artystyczne wersje wspomnianych wyżej. Inne to z kolei osobne i niezależne symbole, jak chociażby używany przez zakon franciszkanów krzyż zwany „tau”.

Osobną kategorię stanowią nieomawiane tutaj symbole pogańskie odnoszące się zwykle do kultu solarnego, w których jakaś forma krzyża lub skrzyżowanych linii rozbudowanych o inne elementy miała symbolizować pozorny ruch słońca po niebie. Szczególne miejsce w tym szeregu, miejsce związane z tematem tekstu, zajmuje krzyż celtycki. Jest on symbolem zarówno pogańskim, chrześcijańskim, jak i politycznym. Z jednej strony w okresie przedchrześcijańskim był symbolem solarnym, jednak po chrystianizacji pozostał obecny w kulturze iroszkockich państw katolickich i do dziś możemy zobaczyć go na świątyniach i cmentarzach np. w Irlandii. Jednocześnie za swój symbol przyjęli go europejscy skrajni nacjonaliści i niektórzy neonaziści, a w roli amuletu wykorzystują go współcześni neopoganie odwołujący się do wierzeń dawnych Celtów. Należy jednak przy tym pamiętać, że część celtyckich i staroangielskich krzyży z kamienia, których belki łączy okrąg, można nazwać także krzyżem wysokim.

Sprawa jest więc jak widzimy zawiła. Nie da się bowiem ukryć, że krzyż niejedno ma imię. Z drugiej jednak strony krzyżów związanych z katolicyzmem jest wiele, nie brak krzyżów kojarzonych z prawosławiem, a część takiej symboliki można przypisać nawet poganom czy radykalnym nacjonalistom. Niewątpliwie jednak krzyż obecny w polskim Sejmie nie ma konotacji politycznych w duchu skrajności, ani nie odwołuje się do kultów solarnych. Jest jednoznacznie symbolem chrześcijan. I wydaje się, że choć o jego instalację zabiegali katolicy, będący w Polsce większością zarówno w społeczeństwie, jak i w gronie chrześcijan, to bez wątpienia związek z nim mogą odczuwać także chrześcijanie należący do wspólnot prawosławnych i protestanckich. Wszak w owym krzyżu chodzi o Mękę Chrystusa, a także Jego Zmartwychwstanie, co jest przecież ważne nie tylko dla katolików.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj