Posłowie chcą upamiętnienia Rzezi wołyńskiej i apelują do Ukrainy o uznanie win

0
157
Sala Posiedzeń w Sejmie. Zdjęcie ilustracyjne.

Jak co roku, tak i tym razem, pierwsze dni lipca w polskiej debacie publicznej zdominowane są przez temat upamiętnienia Rzezi wołyńskiej i relacji Polski z Ukrainą. Do Sejmu wpłynął we wtorek projekt uchwały, w której posłowie apelują do sąsiadów o uznanie win oraz oddają część tym Ukraińcom, którzy ratowali Polaków.

Lipcowa intensyfikacja dyskusji na temat trudnych w przeszłości wzajemnych relacji Polski i Ukrainy to efekt przypadającej 11 lipca rocznicy Krwawej niedzieli na Wołyniu. Tego dnia ukraińscy szowiniści dokonali wielu ataków na ludność Polską żyjącą w południowych województwach Kresów Wschodnich.

O tragicznym 11 lipca roku 1943 przypomnieli posłowie-autorzy projektu uchwały.

„W tym dniu oddziały ukraińskie spod znaku OUN oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), niejednokrotnie wspierane przez ukraińską ludność cywilną zaatakowały 99 miejscowości zamieszkiwanych przez Polaków na terenie dawnego województwa wołyńskiego, mordując znaczną część ich mieszkańców. Od 2016 roku 11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w projekcie.

Posłowie przypomnieli też pokrótce plany ukraińskich szowinistów.

„Zgodnie z planami przywódców OUN tereny II Rzeczypospolitej zamieszkiwane wspólnie przez ludność polską i ukraińską miały być oczyszczone z Polaków, częściowo poprzez ich wymordowanie, a częściowo poprzez zastraszenie ludności polskiej i zmuszenie jej do ucieczki. Ataki na skupiska społeczności polskiej, zapoczątkowane napadem w dniu 9 lutego 1943 roku na wieś Parośla Pierwsza, objęły początkowo obszar Wołynia, a z czasem rozprzestrzeniły się także na pozostałe tereny południowej części Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, wschodniej Lubelszczyzny i Podkarpacia. W atakach oddziałów OUN i UPA, wspieranych przez część lokalnej społeczności ukraińskiej, zamordowano, często w bardzo brutalny sposób ponad 100 tysięcy Polaków, kilkaset tysięcy osób uciekło z Kresów w obawie przed takim samym losem. Ofiarami ludobójstwa była przede wszystkim ludność wiejska, wielodzietne rodziny, głównie kobiety, dzieci i starcy. Towarzyszyła temu grabież mienia, likwidacja wszelkich śladów polskości, niszczenie dziedzictwa kulturowego tych ziem, a w szczególności kościołów i innych miejsc kultu. Siły ukraińskie mordowały także przedstawicieli innych narodowości – ukrywających się do tej pory Żydów, Czechów, Rosjan, a także własnych rodaków” – napisali parlamentarzyści.

Dalej posłowie docenili bohaterstwo Ukraińców, którzy odrzucając nieludzkie pomysły szowinistów sprzeciwili się planom eksterminacji Polaków żyjących na Kresach, własnych krewnych, sąsiadów i przyjaciół. Często za swoją chwalebną, a zarazem bardzo ludzką postawę, płacili własnym życiem ginąc z rąk nacjonalistów ukraińskich głoszących, że działają w interesie Ukraińców.

Posłowie nie mają jednak wątpliwości, że pamięć o tamtej tragedii, a zarazem chęć budowania dobrych relacji między narodami w przyszłości, wymaga pojednania opartego na prawdzie i szczerości. Na otwartości na racje drugiej strony i poszanowaniu prawa do godnego pochowania ofiar nieludzkich zbrodni.

„Pojednanie polsko-ukraińskie, budowane od lat przez przedstawicieli obu narodów, musi objąć także uznanie win i upamiętnienie ofiar z lat II wojny światowej. Zasadnicze znaczenie ma przeprowadzenie ekshumacji i godne pochowanie wszystkich ofiar ludobójstwa na Kresach Wschodnich. Dziś naród ukraiński bohatersko odpiera agresję rosyjską na swe ziemie, i sam także doświadcza zbrodni popełnianych przez najeźdźców. Szczególnie wyraźnym i aktualnym staje się fakt, że przemoc i gwałt nie są właściwymi sposobami na kształtowanie stosunków pomiędzy sąsiadami” – napisali parlamentarzyści proponując, by Sejm RP oddał hołd ofiarą ukraińskich szowinistów.

Pod projektem uchwały podpisała się grupa 33 posłów na Sejm RP. Wnioskodawcy upoważnili do ich reprezentowania posła Bartłomieja Wróblewskiego.

Źródło: sejm.gov.pl / gazetaprawna.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj