Protesty w Iranie. Dlaczego krajem rządzą islamscy duchowni, a policja kontroluje kobiecy ubiór?

0
326
Po lewej: protesty w Iranie (2022). Po prawej: zdjęcia ilustracyjne: kobieta w hidżabie, flaga Iranu. Fot.:Darafsh, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons + domena publiczna.

W połowie września młoda obywatelka Iranu została pobita przez funkcjonariuszy policji obyczajowej. Była to ich odpowiedź na złamanie przez nią zasad dotyczących ubioru. Wkrótce kobieta zmarła, co wywołało w kraju falę protestów. Tymczasem w sieci nie brakuje zdjęć pokazujących, że zaledwie kilka dekad temu Iranki nie musiały zasłaniać włosów i mogły ubierać się po europejsku. Dlaczego więc w krótkim czasie doszło do tak radykalnej zmiany?

Szachinszach i przymusowa wolność

Wspomniane zdjęcia powstały w epoce rządów Mohammada Rezy Pahlawiego, ostatniego irańskiego szachinszacha, czyli króla, a dosłownie nawet króla królów. Słowo szach oznacza bowiem w języku perskim króla, czego ślad mamy w najpopularniejszej grze planszowej na świecie.

Mohammad Reza Pahlawi

Mohammad Reza Pahlawi był w rządzonym przez siebie kraju przywódcą liberalno-autorytarnym. Z jednej strony przeprowadzał bowiem wiele reform, z drugiej jednak jego reżim poprzez oddziały policji politycznej SAWAK brutalnie zwalczał przeciwników władzy. Otwarciu na Zachód, a wręcz służeniu Zachodowi i opieraniu swojej władzy o zachodnich sojuszników – w tym CIA, które poniekąd umożliwiło stworzenie systemu z szachinszachem, a nie premierem w roli głównej – towarzyszyło nawet zabijanie i torturowanie opozycjonistów.

Monarcha pragnął zliberalizować tradycyjne, islamskie obyczaje oraz przeprowadzić reformę rolną, dzięki której można było osiągnąć także cele w polityce społecznej. Nadał kobietom prawa wyborcze oraz stworzył świeckie sądownictwo i szkolnictwo koedukacyjne. Jednocześnie tzw. białej rewolucji towarzyszyła pleniąca się w kraju korupcja, uprzywilejowanie zachodnich koncernów i skrajnie wystawne życie elit. Elit – dodajmy – coraz bardziej oderwanych od narodu, co najmocniej objawiło się w roku 1971 podczas uroczystości 2500 lat perskiej państwowości. Kilkudniowe wydarzenie kosztowało astronomiczne kwoty, ale w bankietach obsługiwanych przez najlepszych światowych kucharzy uczestniczyli tylko zachodni goście. To wszystko nie znajdowało poklasku w biedniejszych grupach społecznych niechętnych do nowej, rewolucyjnej i zachodniej obyczajowości, a zarazem przywiązanej do islamu i moralności wynikającej z jego założeń.

Miasto Tabriz w roku 1977.

Nie dla korupcji, nie dla okcydentalizacji

Wobec rządów Mohammada Rezy Pahlawiego zaczęła narastać opozycja. Z jednej strony króla krytykowała lewica, z drugiej zaś zwolennicy ścisłego przestrzegania zasad islamu oraz lokalnych tradycji. Ponadto z czasem władca stracił nawet dobrą prasę na Zachodzie.

Jednym z liderów muzułmańskiej opozycji wobec rządów szachinszacha był Ruhollah Chomejni – islamski nauczyciel religijny związany z dominującym od wieków w Iranie nurtem szyickim. Jego zaangażowanie wykraczało poza kwestie wyznaniowe, a Chomejni był także aktywnym politykiem i ideologiem. Krytykował reżim monarchy, jego przymusowe liberalne reformy oraz zorientowanie się na USA.

Ruhollah Chomejni

W wyniku ostrego publicznego potępiania emancypacji kobiet Chomejni został zmuszony do emigracji. Mimo tego nadal pozostał aktywnym graczem na irańskiej scenie politycznej utrzymując kontakt ze swoimi zwolennikami oraz organizując opozycyjne ośrodki tam, gdzie żył: w Turcji, Iraku oraz Francji.

Irańska rewolucja islamska

Pod koniec lat 70. XX wieku doszło w Iranie do politycznego przesilenia. Władza szachinszacha słabła, a władca tracił poparcie kolejnych grup dotąd wspierających jego rządy. W roku 1978 wybuchły protesty i zamieszki. Monarcha zrozumiał, że musi skorygować liberalny i prozachodni kurs, by ochronić swoją władzę. Gesty czynione w stronę islamskich radykałów były już jednak wówczas spóźnione, a wprowadzenie w kraju stanu wojennego, zakazanie manifestacji i brutalne tłumienie protestów przez służby porządkowe (np. Czarny Piątek w Teheranie 8 września roku 1978) tylko pogarszały sytuację i odsuwały od Pahlawiego ostatnich sojuszników w kraju i za granicą. W październiku rozpoczął się strajk generalny, który sparaliżował kraj i jego gospodarkę.

Na początku roku 1979 Ruhollah Chomejni utworzył w Paryżu Radę Rewolucyjną mającą stanowić władzę Iranu po pomyślnym zakończeniu rewolucji islamskiej. Kilka dni później Mohammad Reza Pahlawi wraz z rodziną opuścił kraj. Wkrótce, bo zaledwie 1 lutego, do Teheranu przybył natomiast Chomejni, którego witały tłumy. Wkrótce w kraju rozpoczęły się walki służb podległych rządowi oraz zwolenników rewolucji islamskiej. Po klęsce policji politycznej oraz ucieczce premiera władzę w Iranie przejęła Rada Rewolucyjna.

Wczesną wiosną w kraju przeprowadzono referendum ustrojowe, a w jego wyniku utworzono republikę islamską. Liderzy reżimu szachinszacha zostali osądzeni, a latem zaprezentowano projekt konstytucji ostatecznie zaakceptowanej w grudniowym referendum.

Ustrój Islamskiej Republiki Iranu

Kraj po roku 1979 odszedł od autorytarnego, odgórnego i często nieakceptowanego przez naród liberalizmu oraz obyczajowej okcydentalizacji wprowadzanej metodami siłowymi. Nowy kurs był natomiast zgodny z wizjami Ruhollaha Chomejniego, który od roku 1979 do swojej śmierci w 1989 pełnił funkcję Najwyższego Przywódcy.

Ideologia lidera islamskiej rewolucji łączyła w sobie muzułmański, szyicki fundamentalizm, skrajny tradycjonalizm i niechęć do Zachodu ze szczególnym uwzględnieniem Stanów Zjednoczonych i Izraela z demokracją pojmowaną na specyficzny sposób.

Iran nie jest bowiem, wbrew funkcjonującym w mediach uproszczeniom, krajem totalitarnym. Jego ustroju nie można jednak nazwać także demokracją w stylu zachodnim. Demokratycznym wyborom władz, w tym prezydenta i parlamentu, towarzyszy bowiem nadzór sprawowany nad całym życiem publicznym przez Radę Strażników. Ów dwunastoosobowy organ tworzą specjaliści od islamskiego prawa religijnego. Połowę składu Rady nominuje Najwyższy Przywódca, a drugą połowę parlament – wybierając jednak nowych strażników spośród kandydatów zgłoszonych przez instytucję zajmującą się wymiarem sprawiedliwości i podległą Najwyższemu Przywódcy. Rada natomiast zatwierdza kandydatów startujących w wyborach parlamentarnych czy ubiegających się o urząd prezydenta oraz oceniania prawa pod kątem zasad islamu (ma prawo weta). Innym elementem ustroju jest osoba Najwyższego Przywódcy, który sam będąc wybieranym przez Zgromadzenie Ekspertów sprawuje dożywotnią władzę obok prezydenta wybieranego na czas kadencji. Po śmierci Chomejniego Najwyższym Przywódcą pozostaje nieustannie Ali Chamenei. Z kolei Zgromadzenie Ekspertów – kolejny istotny element systemu politycznego – tworzą islamscy prawnicy religijni (z wyłączeniem osób o poglądach opozycyjnych) wybierani w powszechnych wyborach.

Ali Chamenei. Fot.: Khamenei.ir, CC BY 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/4.0>, via Wikimedia Commons

Widać więc wyraźnie, że system polityczny Iranu daleki jest od zachodnioeuropejskiego rozumienia demokracji. Obywatele (w tym kobiety, które posiadają czynne i bierna prawa wyborcze – nie utraciły ich, gdyż Chomejni niechętny prawom wyborczym kobiet widział w nich zarazem istotny filar swojej władzy) mogą wybierać dowolnych polityków, jednak ów wybór ograniczony jest do kandydatów zaakceptowanych przez islamskich liderów państwa. Niekiedy zdarza się jednak, że w gronie zatwierdzonych kandydatów znajdują się politycy nieco bardziej umiarkowani i sprzyjający symbolicznym zmianom obyczajowym lub łagodzeniu antyzachodniego kursu.

Hidżab pożądany i hidżab znienawidzony

Owe polityczne niuanse wpływają także na stosunek aparatu władzy do kobiecego stroju. Nakaz noszenia hidżabu wprowadzono co prawda dopiero kilka lat po rewolucji islamskiej, ale już w jej trakcie zakrywanie głowy stało się symbolem sprzeciwu wobec władzy rodu Pahlawi. Dynastia bowiem… zakazywała zakrywania kobietom głów, co część ludności odbierała jako atak na tradycję, a dla religijnych kobiet w praktyce oznaczało zakaz wychodzenia z domów. Bez hidżabu czuły się bowiem nagie. Tym samym formalnie postępowa władza bardzo silnie ograniczyła ich podstawowe prawa! Dlatego też w trakcie obalania znienawidzonego reżimu chusta wróciła do łask. Gdy jednak stała się obowiązkowa – stała się problemem. Tymczasem prawo Islamskiej Republiki Iranu przez kilka lat karało nawet chłostą za łamanie owych przepisów. W czasach rządów polityków umiarkowanych represje związane z łamaniem regulacji nie były jednak zbyt surowe, a niekiedy wręcz tolerowano ich ignorowanie. Wiele zależało też od regionu oraz osobistego nastawienia policjanta. Mimo tego sankcje dotknęły kilka milionów kobiet, z których niewielka część trafiła nawet z tego powodu do więzienia.

Ebrahim Ra’isi. Fot.:Mehr News Agency, CC BY 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/4.0>, via Wikimedia Commons

Swoista akceptacja dla zmian obyczajowych z czasów prezydentury Hasana Rouhaniego (2013-2021) odeszła jednak w niepamięć, gdy w roku 2021 władzę przejął Ebrahim Ra’isi. Wówczas służby zaczęły coraz surowiej patrzyć na kobiety łamiące regulacje dotyczące stroju. Pojawiły się także doniesienia o narastającej brutalności przedstawicieli reżimu. Najpewniej jednak do połowy września roku 2022 żadna kobieta nie poniosła śmierci w wyniku działań policji obyczajowej.

Sytuację zmieniła sprawa Mahsy Amini – 22-letniej kobiety, która miała zostać pobita przez funkcjonariuszy z powodu niepełnego zakrycia przez nią włosów oraz noszenia – ich zdaniem – zbyt obcisłych spodni. Po trzech dniach od „kontaktu” z policjantami młoda kobieta zmarła. Oficjalnie jako powód zgonu podaje się niewydolność serca, ale rodzina Mahsy Amini odrzuca takie doniesienia podkreślając, że cieszyła się zdrowiem.

Śmierć z 16 września zaowocowała natomiast wybuchem w kraju protestów, które trwają do dziś. Objęły one wiele irańskich miast i ponad połowę prowincji, a brutalność służb doprowadziła do radykalizacji demonstrantów i coraz częstszego podnoszenia przez nich postulatów politycznych. Niektórzy mówią nawet o obaleniu ustroju republiki islamskiej. Protesty z czasem wyszły poza kręgi studenckie obejmując również część robotników. Władza reaguje jednak brutalnie, a w wyniku akcji pacyfikacyjnych śmierć poniosło kilkadziesiąt osób. Sprawa zyskuje ponadto wymiar międzynarodowy, a kolejne kraje ogłaszają wprowadzanie sankcji wobec wybranych przedstawicieli irańskich władz. Jednak wbrew entuzjazmowi zachodnich liberałów i postępowców nic nie wskazuje na rychły upadek islamskiej republiki w Iranie. Władza nadal cieszy się bowiem realnym poparciem wielu grup społecznych akceptujących obecny porządek polityczny.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj