Antypolski gest białoruskiego reżimu. Ludzie Łukaszenki zniszczyli kolejny cmentarz AK

0
316
Ciężki sprzęt użyty do dewastacji cmentarza w Surkontach. Fot.: glosznadniemna.pl

W czwartek 25 sierpnia w Surkontach w rejonie werenowskim przedstawiciele reżimu Alaksandra Łukaszenki zrównali z ziemią cmentarz żołnierzy Armii Krajowej poległych w walce z sowieckim NKWD. To kolejny haniebny i antypolski gest białoruskich władz. O sprawie poinformował serwis Związku Polaków na Białorusi – Głos Znad Niemca.

„Przestępstwo znieważenia zwłok, prochów ludzkich lub grobu jest zbrodnią karalną we wszystkich cywilizowanych systemach prawnych na świecie. Reżimowi dyktatorskiemu Aleksandra Łukaszenki, który nie dba o życie i zdrowie własnych obywateli wartości związane z oddawaniem szacunku zmarłym niezależnie od tego, jakie poglądy wyznawali za życia, są głęboko obce” – podaje portal publikując zdjęcia zniszczeń.

„Nie mając możliwości zatrzymania zbrodniarzy i wyrównania rachunków za wyrządzone bestialstwo pozostaje nam tylko zawierzyć się Bożej Mądrości oraz Sprawiedliwości i modlić słowami Aktu oddania się Jezusowi: Jezu, Ty się tym zajmij…” – czytamy.

Na stronie telewizji Biełsat czytamy natomiast, że białoruski reżim przeprowadził zorganizowaną akcję mającą na celu dokonanie dewastacji. Milicja zablokowała drogi dojazdowe do cmentarza, a ludziom wykonującym zdjęcia grożono więzieniem. Mimo tego materiały dotarły do polskich władz. Opublikował je m.in. minister-szef KPRM Michał Dworczyk.

Wcześniej reżim Łukaszenki zniszczył cmentarze AK w Kaczyczach, Wołkowysku, Mikuliszkach, Stryjówce i kilku innych miejscowościach Grodzieńszczyzny.

W Surkontach pochowano żołnierzy z batalionu podpułkownika Macieja Kalenkiewicza ps. „Kotwicz”. Partyzanci z AK przez 5 godzin toczyli bitwę z batalionem NKWD wspieranym także przez sowieckie lotnictwo. Do bitwy doszło 21 sierpnia roku 1944.

Wydarzenia były konsekwencją operacji Ostra Brama. W jej ramach polscy partyzanci wspólnie z Armią Czerwoną zajęli Wilno. Sowieci jednak próbowali rozbrajać Polaków. Dlatego też niektóre oddziały, w tym batalion „Kotwicza”, wycofywały się. Sowieci próbowali następnie otoczyć partyzantów z Puszczy Rudnickiej. Polacy wobec tego próbowali przedrzeć się na południowy zachód.

Wtedy też doszło do bitwy ludzi Kalenkiewicza z Sowietami pod Surkontami. Dowódca zginął na początku, ale jego żołnierze bronili się przez 5 godzin. Zginęło 18 partyzantów, a 17 rannych dobili Sowieci z NKWD. 1 osoba przeżyła – uznano ją za poległą i nie dobito. Straty po stronie rosyjskiej wyniosły 132 osoby.

Żołnierzy AK pochowano nieopodal mogiły powstańców styczniowych. Groby zachowano dzięki ofiarności miejscowej ludności. W roku 1991 przeniesiono ciała na nowy cmentarz.

Źródło: belsat.eu / glosznadniemna.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj