Artyści i przedsiębiorcy – poznaj fascynującą historię Norblinów

0
254
Ludwik Norblin i Teodor Werner w fabryce

Rodzina Norblinów dała Polsce wybitnego artystę, lecz jego potomkowie skierowali się w stronę przedsiębiorczości. Jednak ich wytwory również cechował iście artystyczny kunszt i dbałość o szczegóły. Niestety, po przeszło stu latach prężnego rozwoju, nastąpiła nacjonalizacja firmy. Ale po kolei.

Jean-Pierre Norblin de la Gourdaine (1745-1830) parał się malarstwem. Nic nie wskazywało, by miał dać początek jednej z najsłynniejszych dynastii metalurgicznych w Królestwie Polskim. Do historii przeszły zaś jego szkice przedstawiające scenki rodzajowe. Jak choćby zbiór rozmaitych strojów polskich „Costumes polonais” pokazujący życie wsi i miasteczek naszego kraju u schyłku XVIII wieku. Wśród norblinowskich prac znajdują się także „Kabalarka” czy „Jasełka polskie”.

Ponadto Norblin uwiecznił Konstytucję 3 Maja oraz Powstanie Kościuszkowskie (oficjalnie zatrudniono go jako ilustratora). Warto też wspomnieć o jego szkicach bitwy pod Racławicami, rzezi Pragi i obozu powstańców.

W 1774 roku książę Adam Czartoryski ściągnął artystę do Rzeczypospolitej. Ten ostatni cieszył się też uznaniem Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jean-Pierre Norblin pozostał w naszym kraju kilkadziesiąt lat. To właśnie na naszej ziemi pojął za żonę Mariannę z Tokarskich.

Aleksandr Jan Norblin i nowe ścieżki

Owocem związku Marianny i Jean-Pierre’a był Aleksander Jan. Na początku wiele wskazywało na to, że pójdzie on w ślady ojca. Studiował bowiem na Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu. W stolicy Francji podjął też pracę w warsztatach brązowniczych, co okazało się istotne dla jego dalszych losów. To właśnie w związku z jego pracą brązownika Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych Królestwa Polskiego zaprosiła go do kraju. Zapotrzebowanie na fachowców z tej dziedziny było bowiem w tym okresie ogromne. Aleksander Jan Norblin przyjechał zatem do Warszawy, by wspomóc branżę.

Na realizację swych przedsięwzięć otrzymał wsparcie finansowe Królestwa Polskiego. Pozwoliło mu to otworzyć w 1820 roku przy ulicy Długiej zakład „Warszawska Fabryka Bronzów”. Do głównych dzieł Aleksandra Jana należą odlewy do nagrobka Bolesława Krzywoustego i Władysława Hermana w katedrze w Płocku, jak również wyposażenie kościoła świętego Aleksandra w Warszawie.

Wincenty Norblin i Fabryka Wyrobów Platerowanych

Gdy Aleksandr Jan zmarł, kierownictwo zakładu brązowniczego przejął jego syn – Wincenty Norblin. Za jego życia doszło do przeniesienia siedziby firmy na ulicę Chłodną. To on właśnie wszedł w spółkę z Janem Wilhelmem Meylertem. W efekcie doszło do przekształcenia dawnego zakładu brązowniczego w Fabrykę Wyrobów Platerowanych „W. Norblin i W. Meylert”. Prężny rozwój firmy przyczynił się do zdobycia uznania zarówno w Warszawie, jak i poza jej granicami. Wincenty dbał o rozwój technologiczny firmy. Dlatego na przykład początku lat 50. XIX stulecia do zakładu sprowadzono maszynę parową.

Wincenty Ludwik i błyskawiczny rozwój

Syn Wincentego, Wincenty Ludwik Norblin, przyszedł na świat w 1836 roku w Warszawie. Przyczynił się do niezwykle intensywnego rozwoju firmy.

W 1865 roku Wincenty Ludwik Norblin razem z siostrą kupili od ojca tego pierwszego fabrykę wyrobów metalowych przy ulicy Chłodnej w Warszawie. Płatność została rozłożona na raty, a cena – okazała się niższa od wartości rynkowej.

Po tej korzystnej transakcji Wincenty Ludwik Norblin wszedł w spółkę ze szwagrem Teodorem Wernerem, zajmującym się wyrobami ze srebra. Po pewnym czasie – a dokładnie w latach 70. XIX stulecia – wytwórnia sreber połączyła się z zakładami Norblina. Dzięki temu obydwa zakłady dysponowały maszynami parowymi o mocy 19 koni mechanicznych. Zatrudnienie znalazło w nich ponad 110 osób.

Dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa pozwolił Norblinowi na dokonanie kolejnego ruchu. W 1882 roku nabył on wytwórnię platerów znajdującą się przy ulicy Żelaznej 17 w Warszawie (później pod numerem 51). Dostał także uprawnienia do znaku firmowego oraz wytwarzania platerów. Tam też, na tereny znajdujące się przy ulicy Żelaznej, przeniósł Norblin zakłady mieszczące się przy ulicy Chłodnej. Z kolei w 1895 roku przedsiębiorca uzyskał monopol na wytwarzanie rur miedzianych w Królestwie Polskim.

Słynna zastawa stołowa

Firma rozwijała się dynamicznie i choć produkowała różne dobra, to przede wszystkim słynęła z zastaw stołowych. Stanowiły one symbol jakości w Królestwie Polskim, a ich producent otrzymał za nie wiele nagród. Szczególnym uznaniem aspirującego mieszczaństwa cieszyły się choćby wysokiej klasy widelczyki do ostryg czy kawiornice. Norblin sprzedawał swoje wyroby zarówno na znajdujących się pod zaborami ziemiach polskich, jak i w kraju jednego z zaborców – Rosji.

Szczyt rozwoju norblinowskich przedsiębiorstw przypadał na początek XX stulecia. Wzrosło wówczas zatrudnienie i wykorzystanie nowych maszyn. Wincenty Ludwik Norblin zmarł 11 grudnia 1914 roku. Lwią część swego majątku przepisał na organizacje religijne, społeczne oraz charytatywne. Wsparł między innymi towarzystwa pomocy lekarzom, zajmujące się opieką nad matkami i dziećmi, a także Naczelny Komitet Narodowy zrzeszający Polaków w Galicji. Część testamentu przeznaczył także na rzecz członków dalszej rodziny.

W 1914 roku wybuchła też I wojny światowej, która doprowadziła do zniszczenia znacznej części zakładów Norblina. Na gruzach powstał nowy porządek. Upadły liczące setki lat dynastie monarchiczne, zapanowały idee republikańskie i radykalne. Wśród przegranych krajów, takich jak Niemcy, rodził się resentyment i chęć odwetu. Polsce jednak na razie I wojna światowa przyniosła oczekiwaną przez 123 lata niepodległość i stworzyła szansę powrotu do dawnego blasku.

Okres międzywojenny i komunistyczna nacjonalizacja

Firma odbudowała się w dwudziestoleciu międzywojennym, stając się jednym z czołowych polskich przedsiębiorstw metalowych. Spółka Akcyjna Fabryk Metalowych pod nazwą „Norblin, Bracia Buch i T. Werner” u szczytu rozwoju zatrudniała nawet 2230 osób. Szefowała jej już jednak osoba spoza rodu Norblinów, a mianowicie inżynier Stefan Przanowski. Pełnił on funkcję dyrektora przedsiębiorstwa przez wiele lat – od 1918 do 1930 roku.

Ten ostatni okres rozkwitu firmy przerwał wybuch II wojny światowej. Po zniszczeniach wojennych i solidarnych próbach odbudowy (z udziałem dawnej kadry zarządzającej i pracowników) nadeszła nacjonalizacja przedsiębiorstwa. Doszło do tego w 1948 roku.

Komunistyczne władze nie zadbały o wieloletnią tradycję przedsiębiorstwa i zdecydowały się położyć na nim rękę, co samo w sobie stanowiło zniszczenie trwającego ponad 100 lat dzieła polskiej przedsiębiorczości. Nie był to bynajmniej jedyny akt destrukcji, do którego posunęły się PRL-owskie władze. W czasach promocji szarzyzny i ucisku zabrakło miejsca na polską przedsiębiorczość na wielką skalę. Szczególnie na tę z rodzinnymi, dziedzicznymi tradycjami.

Źródła: maz.piib.org.pl / lazienki-krolewskie.pl / muzeumwp.pl

dr Marcin Jendrzejczak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj