Czym są i skąd się wzięły nieśmiertelniki?

0
438
Przykładowy nieśmiertelnik. Fot.:Felix Stember, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Niezależnie od szerokości geograficznej śmierć stanowi dla żołnierza scenariusz więcej niż prawdopodobny, a uniknięcie tego, mimo upływu wieków, pozostaje bardzo trudne. I chociaż sytuacja pozostaje w pewien sposób niezmienna, to jednak nikt nie chce zostać pochowany w bezimiennej, zbiorowej mogile w dalekim kraju. Każdy pragnie także, by o jego losie dowiedzieli się najbliżsi: żona, dzieci, rodzice. W tym też celu począwszy od XIX wieku zaczęły upowszechniać się nieśmiertelniki, które z czasem stały się obowiązkowe.

Niekiedy można spotkać się z opiniami, że pierwsze formy nieśmiertelników stosowano już w starożytnym Imperium Rzymskim. Nie ma jednak na ten temat wystarczająco pewnych informacji. Jednoznaczne wieści pojawiają się dopiero w wieku XIX w Stanach Zjednoczonych ogarniętych wówczas wojną domową zwaną wojną secesyjną.

I to właśnie z roku 1865 pochodzi pierwsze pewne świadectwo o wybijaniu metalowych elementów wyposażenia żołnierzy, które potwierdzały ich tożsamość. Wtedy jednak nie były powszechne nawet w samych Stanach Zjednoczonych.

Prawdziwa kariera nieśmiertelników rozpoczęła się na początku XX wieku i ich historia także wiąże się z USA. W roku 1906 wprowadzono je bowiem we wszystkich formacjach amerykańskich. Z kolei Konwencja haska z roku 1907 wzmiankowała (choć niezbyt precyzyjnie) o szacunku dla ciał zmarłych żołnierzy. W ten sposób popularyzował się pogląd o konieczności indywidualnego grzebania zmarłych, identyfikacji ciała oraz informowania bliskich o losie żołnierza. Na szczegółowe regulacje dotyczące tych kwestii trzeba było jednak jeszcze poczekać kilka dekad.

Tymczasem metalowe nieśmiertelniki zawierające dane żołnierzy stały się niemalże standardem na frontach I wojny światowej. Z czasem w różnych krajach zaczęły one przybierać jednak inną formę i nie zawsze były metalowe.

Do naszych sił zbrojnych nieśmiertelniki zawitały oczywiście po odrodzeniu państwa polskiego. Nie była to jednak jedna z pierwszych rzeczy wprowadzonych w naszej armii. Na wejście w życie stosownego rozporządzenia trzeba było czekać aż do 22 grudnia roku 1920, a więc czas już po bitwie warszawskiej. Zgodnie z tamtymi przepisami polski żołnierz miał obowiązek nosić specjalny znak tożsamościowy.

Pierwsze modele polskich nieśmiertelników nawiązywały do rozwiązań stosowanych w Austro-Węgrzech. Tworzono je z ocynkowanych kawałków blachy pasujących do siebie. Nieśmiertelniki o kształcie prostokąta pozwalały zamknąć w środku kartę z informacją o danych personalnych żołnierza. Ponadto na blasze ostrym narzędziem wypisywano podstawowe informacje. I choć największą wadą takich rozwiązań była ograniczona trwałość, to do dziś zachowała się pewna, choć niezbyt duża, liczba takich nieśmiertelników pozwalających nawet odczytać napis umieszczony na karcie.

W roku 1931 dokonano reformy polskich nieśmiertelników. Tym razem nikt nie rył na nich napisów – były wybijane. Ponadto na środku zawierały specjalną linię umożliwiającą przełamanie nieśmiertelnika. Obie części zawierały taką samą treść, a więc imię i nazwisko żołnierza, jego wyznanie, dane dotyczące formacji, w której służył oraz rok urodzenia.

Co ciekawe, niektóre armie testowały wówczas bardzo oryginalne nieśmiertelniki. Mogły być to na przykład drewniane lub gumowe kapsuły zawierające kartkę z informacjami dotyczącymi żołnierza. Taką formę stosowali Sowieci podczas II wojny światowej. Nie było to jednak rozwiązanie trwałe w sytuacjach ekstremalnych – tylko blaszki metalowe był odporne na ogień, a pozostałe materiały nie pozwalały z łatwością zidentyfikować ciała w takich przypadkach

W roku 1949, a więc już po II wojnie światowej, na mocy Konwencji genewskiej (artykuł 17) wprowadzono oficjalny obowiązek stosowania nieśmiertelników we wszystkich krajach świata tak, aby identyfikacja żołnierzy była możliwa. Wprost ustanowiono wtedy także nakaz szanowania zwłok żołnierzy poległych w walce. Rozumie się przez to również identyfikację zmarłego i godne pochowanie jego szczątków. Owa Konwencja reguluje ponadto formę nieśmiertelników (podwójna blaszka) i zasady korzystania z nich na polu bitwy.

Po roku 1945 w Polsce Ludowej kopiowano wszystkie rozwiązania sowieckie. Nie inaczej było w przypadku nieśmiertelników. Na szczęście wówczas stosowano już kwadraty z aluminium. Z czasem zaczęto ponadto powracać do nieśmiertelników okrągłych zawierających linię służącą przełamywaniu blachy. Takie kształty zachowano także po przemianach politycznych z lat 80. i 90. XX wieku. W wolnej Polsce przyjęto ponadto oficjalną nazwę nieśmiertelników: tabliczki tożsamości.

Stosowane obecnie modele nieśmiertelników zaczęto wprowadzać od czasów misji wojskowej w Afganistanie. Są to więc dwie złączone ogniwem podłużne blaszki tytanowe o zaokrąglonych brzegach. Nosi się je na łańcuszkach kulkowych. Dziś polski nieśmiertelnik zawiera imię i nazwisko żołnierza, jego grupę krwi, numer PESEL oraz nazwę Sił Zbrojnych RP.

Dwie blaszki (lub jedna zawierająca perforację umożliwiającą przełamanie i posiadająca w obu częściach taką samą treści) pozwalają zabrać z pola bitwy jedną blaszkę/część i np. wysłać ją do bliskich zmarłego. Drugą zaś zostawia się przy ciele tak, aby możliwa była identyfikacja ciała w przyszłości. W polskiej armii (ale nie tylko) przyjęło się ponadto wkładać pozostawianą blaszkę do ust żołnierza. Wówczas nieśmiertelnik jest chroniony przez czaszkę, a ponadto pozostaje przy ciele nawet po latach, także po ekshumacji.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj