Towarzysz Wiesław i eksport jaj. Gospodarcze absurdy epoki gomułkowskiej

0
621
Władysław Gomułka (w środku, Berlin 1967 rok; źródło: Wikipedia Commons - obraz dostarczony przez Niemieckie Archiwum Federalne)

Samodzielne decyzje I sekretarza dotyczące eksportu jaj, dyskusje Biura Politycznego KC PZPR o zawartości tłuszczu w mleku, wtórna industrializacja kraju, która nie przekładała się na poprawę warunków życia w PRL, „bezmięsne poniedziałki” oraz głośne afery. Tak wyglądała gospodarka Polski Ludowej pod rządami Władysława Gomułki.

Trzy pięcioletnie plany gospodarcze, które zapowiedziano po objęciu funkcji I sekretarza KC PZPR przez Władysława Gomułkę, nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Warto jednak odnotować, że początkowo pierwszy z nich (1956-1960) odnosił sukcesy polegające na uzyskaniu najlepszych wyników w rolnictwie od czasów II wojny światowej, na co wpływ miało m.in. podwyższenie cen skupu i ograniczenie dostaw obowiązkowych dla rolników, czy ogólne ożywienie zacofanej gospodarki PRL.

Pomimo dobrych wyników z lat 1957-1958 w październiku 1958 roku na plenum Komitetu Centralnego partii powzięto decyzję o zaprzestaniu reform wolnorynkowych oraz powrocie do wtórnej industrializacji. Ta polityka gospodarcza spowodowała, że sytuacja na rynku stale się pogarszała. Szczególnie dotkliwe dla społeczeństwa okazały się braki w dostawie żywności, w tym przede wszystkim mięsa. I choć tematyka spraw gospodarczych bardzo interesowała Gomułkę, który decydował nawet o eksporcie jaj i dostawach kawy, a Biuro Polityczne KC PZPR ochoczo debatowało nad procentem tłuszczu w mleku, nie przekładało się to podejmowanie mądrych, a co ważne, skutecznych decyzji w sferze gospodarczej.

Komuniści podjęli liczne akcje o charakterze propagandowym, jak „bezmięsny poniedziałek”, czy zastępowanie wieprzowiny i wołowiny tzw. podrobami. Uciekali się również do drastyczniejszych rozwiązań. W październiku 1959 roku podwyższono średnio o 25% ceny mięs, tłuszczów pochodzenia zwierzęcego i przetworów mięsnych.

W latach 60., pomimo coraz większego uprzemysławiania kraju, standard życia wciąż był niski, a ceny niezmiennie wysokie. W kraju panowała korupcja oraz wybuchały liczne afery, np. skórzana czy afery w spółdzielniach garbarskich w Radomiu i Szydłowcu, w których dochodziło do nadużyć.

Tę sytuację władza chciała wykorzystać przy poruszanym już problemie z brakami w zaopatrzeniu oraz wysokimi cenami artykułów mięsnych. W głośnej i medialnej „aferze mięsnej” władza chciała przerzucić odpowiedzialność za problemy na branżę mięsną, która miała być skorumpowana i niegospodarcza. W konsekwencji w 1965 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie skazał na karę śmierci (tak!) głównego oskarżonego – Stanisława Wawrzeckiego (dyrektora przedsiębiorstwa handlu mięsem).

Najlepszym przykładem ignorancji problemów społecznych, jakiej dopuszczali się partyjni dygnitarze, jest sytuacja z Żerania. Podczas spotkania Gomułki z protestującymi robotnikami I sekretarza skwitował, że w zasadzie nie rozumiem ich niezadowolenia, gdyż mięso rzeczywiście podrożało, ale „przecież was i tak nie stać na mięso”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj