Z bazaru na giełdę, czyli historia CD Projekt

0
304
Gracz. Zdjęcie ilustracyjne. Fot.:sik-life/pixabay.com

Jeśli spytamy rozmówcę z zagranicy z jakimi firmami kojarzy Polskę, z pewnością jedną z nich okaże się CD Projekt. Założyli ją Marcin Iwiński i Michał Kiciński w 1994 roku. Rozpoczynali od sprzedaży na warszawskim bazarze przy ulicy Grzybowskiej, by założyć jedną z największych i najlepiej znanych polskich spółek giełdowych.

Późniejsi twórcy CD Projektu – Marcin Iwiński i Michał Kiciński – poznali się siedząc obok siebie w licealnej ławce. Młodzieńcze lata spędzili na słynnej w ówczesnej Warszawie giełdzie przy ulicy Grzybowskiej. W końcu postanowili założyć poważniejszy biznes. W efekcie 1994 roku utworzyli firmę CDP.pl zajmującą się importem amerykańskiego oprogramowania na płytach CD.

Dołączyłem do chłopaków. Michał zadzwonił do mnie, czy nie pomógłbym im pakować paczek. Biegałem z paczkami i zanosiłem je codziennie na pocztę, a w paczkach były gry komputerowe na CD. Michał z Marcinem mieli po 21 lat, ja miałem 25 – wspomina Adam Kiciński, Prezes CD PROJEKT S.A cytowany na stronie firmy.

Dwa lata później przedsiębiorstwo rozpoczęło tak zwaną lokalizację gier – czyli nadawanie im polskiego kontekstu. Polskie pudełka i instrukcje we własnym języku stanowiły wtedy novum dla nadwiślańskich graczy. Firma postanowiła jednak poczynić dalsze kroki w kierunku spolszczania. Stąd wzięła się decyzja z 1997 roku o zatrudnieniu Piotra Fronczewskiego, Wiktora Zborowskiego i innych znanych polskich aktorów do przeprowadzenia pełnej lokalizacji gry Baldur’s Gate (obejmującą również język, jakim posługują się postacie).

W dalszej kolejności spółka miała wykonać lokalizację nowej wersji Baldur’s Gate: Dark Alliance. Nieoczekiwanie współpracujące przedsiębiorstwo popadło jednak w tarapaty finansowe. Powstało więc pytanie: co zrobić, by dotychczasowy kod powstały wskutek prac nad „pechowym” projektem nie uległ zmarnowaniu? Najlepsze rozwiązania okazują się często najprostsze. Tak było też w tym przypadku – spółka zdecydowała się na produkcję gier na własny rachunek.

CD Projekt i czas Wiedźmina

Pomysł padł na osadzenie gry w świecie stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego. A więc w uniwersum Wiedźmina. Przyczyniły się do tego licealne fascynacje młodych biznesmenów. –Kiedy przerobiliśmy pierwszą grę z konsoli na peceta, złapaliśmy bakcyla i trzeba było to wykorzystać – wspomina Marcin Iwiński cytowany na stronie CD Projekt.

– I właśnie wtedy pojawił się pomysł na Wiedźmina. To był wielki powrót do literatury Andrzeja Sapkowskiego, którego książki i opowiadania pochłanialiśmy dniami i nocami w czasach licealnych i studenckich. A kiedy okazało się, że prawa do wykorzystania fabuły i stworzenia gry są dostępne, to poczuliśmy się tak, jakbyśmy złapali Pana Boga za nogi – dodaje Iwiński.  

Pomysł był świetny, zapał ogromny, ale to nie wystarczyło. Pojawiły się bowiem problemy z wydawcami. Ci z Łodzi nie wyrazili zainteresowania współpracą (wskutek czego spółka przeniosła biuro do Warszawy). Pracę nad grą wstrzymano i projekt zaczął wisieć na włosku. W pewnym momencie uległo to jednak zmianie. Znana firma gamingowa BioWare zaproponowało bowiem CD Projektowi pomoc techniczną, a także promocyjną (stoisko na targach Electronic Eintertainment Expo). Wiedźmin ukazał się w 2007 roku. W ciągu 3 dni od premiery aż 35 tysięcy mieszkańców Polski zdecydowało się na nabycie produktu.

Następujący potem okres nie należał jednak do łatwych. W 2007-08 rozpoczął się bowiem globalny kryzys gospodarczy. W efekcie spółce zajrzało w oczy widmo bankructwa. Praca nad grą Wiedźmin 2: Zabójcy królów stanowił próbę jego uniknięcia. Udało się nie tylko to, lecz również zdobycie uznania mediów i graczy. Jeszcze lepiej wypadła trzecia część, wydana w maju 2015 roku. Żadna gra w tym roku nie napotkała porównywalnego rozgłosu medialnego. Żadna też nie otrzymała tylu nagród. Dość powiedzieć, że w roku produkcji aż 250 razy uznano Wiedźmina 3 za grę roku.

Również w tym trudnym kryzysowym okresie firma zajęła się dystrybucją wracając poniekąd do swych korzeni. W 2008 roku powstał anglojęzyczny serwis Good Old Games, a od 2012 roku – GOG. Udostępnia on nowe gry oraz ich „klasykę”. Wyróżnikiem jest rezygnacja ze stanowiącego utrudnienie dla części graczy systemu zabezpieczeń DRM.

CD Projekt i giełdowa huśtawka

Od 2013 roku obecny posiadacz biznesu gamingowego i dystrybucyjnego – CD Projekt RED – notowany jest na warszawskim parkiecie giełdowym. Kurs akcji odzwierciedla zmienne nastroje inwestorów. W 2017 roku przekroczył on 100 złotych i rósł, by pod koniec 2020 roku przekroczyć 400 złotych. Od tej pory dominują jednak spadki, a 2 września kurs wynosił 82 złotych.

Do spadków giełdowych przyczyniły się między innymi problemy z nowym wydaniem Cyberpunka 2077. Wiązały się z nim bowiem liczne błędy. Szczególnie utrudniały one życie użytkownikom konsol, zwłaszcza tych starszej generacji. Wobec wyśrubowanych oczekiwań sytuacja doprowadziła do larum graczy, mediów i inwestorów. W Stanach Zjednoczonych złożyli oni nawet pozew przeciwko spółce.

Pasja i wiedza

Firma jednak nie poddaje się. Naprawia błędy i stara się działać dalej. Pomaga jej fakt, że twórcy CD Projekt to praktycy, którzy zjedli zęby na grach komputerowych.

Nasza pasja była dużym ułatwieniem, bo znaliśmy praktycznie wszystkie gry [komputerowe] i rozmawiając z partnerami biznesowymi z firm zagranicznych, dokładnie wiedzieliśmy, o czym mówią, czy wciskają nam kit, czy nie – wspomina Marcin Iwiński, współzałożyciel CD Projekt.

Iwiński ze smutkiem zauważa, że nie jest to współcześnie regułą.

Może się to wydawać dziwne, ale wraz z rozwojem branży spotykam coraz więcej ludzi, którzy pracując w grach, nie mają o nich bladego pojęcia. Co więcej, nie starają się pogłębić swojej wiedzy, traktując gry jak pierwszy lepszy produkt – przysłowiowe kartofle. Za każdym razem po takim spotkaniu zastanawiam się, jak trudna i nudna musi być praca przy takim podejściu – ja bym tak nie dał rady – dodaje Iwiński*.

Dr Marcin Jendrzejczak

 

*Cytat za opublikowaną przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości [parp.gov.pl] pracą pt. „Siedem dekad polskiej przedsiębiorczości”. Jej autorzy to: Mirosława Płyta, Aleksandra Janiszewska, Łukasz Bertram, Maciej Kowalczyk.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj