„Naj” polskiej historii politycznej, czyli kto rządził najdłużej

0
587
Flaga Polski, w tle Pałac Prezydencki
fot.: 3005398 / pixabay.com

Można pełnić ważny urząd przez wiele lat i nie zapisać się w historii swojego państwa i narodu niczym istotnym, a można też objąć funkcję zaledwie na chwilę, aby stać się postacią przełomową. Bez wątpienia jednak im dłużej ktoś był królem, prezydentem lub premierem, tym jego szanse na dokonanie czegoś kluczowego – choć nie zawsze dobrego – rosły. Dlatego też prezentujemy polskie „naj”: listę osób najdłużej sprawujących najważniejsze funkcje w państwie.

Najdłużej panujący polski monarcha

Choć z panującą obecnie w Zjednoczonym Królestwie nie miałby szans, to jak na średniowieczne standardy – gdy średnia długość życia była znacznie krótsza niż dziś – osiągnął niezły wynik. Rządził bowiem Polską przez ponad 48 lat. I to w czasach bardzo niespokojnych. O kim mowa? Oczywiście o Władysławie Jagielle. Warto jednak pamiętać, że przez pewien czas królem Polski był nie tylko władca przybyły z Litwy, ale też jego żona – św. Jadwiga Andegaweńska.

Niewiele krócej od Władysława Jagiełły, bo blisko 45 lat, panowali jego potomkowie: syn króla-rekordzisty Kazimierz IV Jagiellończyk oraz Zygmunt III Waza (syn Katarzyny Jagiellonki, córki Zygmunta I Starego, który był wnukiem Władysława Jagiełły).

Głowy państwa w Polsce o ustroju republikańskim

Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana, gdyż przez pewien okres historii Polski istniały niejako dwie linie głów państw: legalna, ale bez realnej władzy w kraju oraz nielegalna i… także pozbawiona wpływu na politykę. Chodzi o okres komunistyczny, gdy w Londynie przebywali nieuznawani przez większość krajów świata prezydenci Rzeczypospolitej, zaś w Warszawie głową państwa przez moment był prezydent, zaś przez większość czasu – Rada Państwa na czele z pozbawionym realnej władzy Przewodniczącym. Dopiero mając świadomość tych kontrowersji można przystąpić do tworzenia rankingu długości urzędowania.

Pierwsze miejsce w kategorii „najdłużej urzędujących prezydentów RP bez kontrowersji co do legalności i czasu sprawowania władzy” przypada jednak politykowi urzędującemu przed erą owego podziału: Ignacemu Mościckiemu, który był głową państwa w latach 1926-1939, a więc przez ponad 13 lat. Jeśli więc Konstytucja RP z roku 1997 nie ulegnie zmianie, to ani Andrzej Duda ani żaden z jego następców nie będzie miał okazji pokonać w tej rywalizacji swojego poprzednika z dwudziestolecia międzywojennego.

Wśród prezydent na uchodźstwie na czoło wysuwa się z kolei August Zaleski rządzący od 1947 do 1972 roku, a więc przez blisko 25 lat, jednak jego dominacja nie jest oczywista, gdyż od roku 1952 nie był uznawany przez część środowiska emigracyjnego.

Jeśli zaś chodzi o głowę państwa w PRL to przez większość czasu formalnie był nią kolegialny organ – Rada Państwa – zaś funkcje reprezentacyjne charakterystyczne dla prezydentów pełnił jej przewodniczący. Najdłużej, bo przez ponad 13 lat, tę funkcję sprawował Henryk Jabłoński, jednak jego rola polityczna była co najwyżej symboliczna.

Najdłużej urzędujący premierzy

Także i tutaj można poczynić podobne i wynikające z tych samych uwarunkowań rozróżnienie dotyczące legalności i nielegalności sprawowania władzy przez danego prezesa Rady Ministrów. Patrząc jednak szeroko i wliczając w poczet polskich szefów rządów osoby sprawujące funkcję w ramach systemu narzuconego nam przez Armię Sowiecką to bezapelacyjnie najdłużej urząd premiera pełnił komunista Józef Cyrankiewicz, który ze swoimi ponad 8 tys. dniami deklasuje Antoniego Pająka (lider w kategorii „rząd na uchodźstwie” – ponad 3,5 tys. dni), Donalda Tuska (rekordzista w grupie premierów III RP – nieco ponad 2,5 tys. dni) oraz Felicjana Sławoja Składkowskiego (najwięcej w II RP – ponad 1,2 tys. dni).

Co ciekawe, obecnie urzędujący szef rządu – Mateusz Morawiecki – jest Prezesem Rady Ministrów przez większą liczbę dni niż najdłużej urzędujący premier II RP, gdyż niedawno przekroczył 1500 dni pełnienia funkcji.

Natomiast w kontekście liderowania Cyrankiewicza warto przypomnieć, że długi czas urzędowania nie oznacza automatycznie, że dany polityk prowadził politykę korzystną dla swojej Ojczyzny i rodaków – w przypadku komunisty jest dokładnie odwrotnie.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj