Naród pianistów? Wolne żarty! Nie uwierzysz co Rosjanie zrobili z fortepianem Szopena!

0
372
Po lewej obraz: Wojsko rosyjskie demoluje pałac Zamoyskich po zamachu na Berga. Fot.:AnonymousUnknown author, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons. Po prawej fortepian, fot.: KoalaParkLaundromat/pixabay.com

Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina to bez wątpienia jeden z najbardziej prestiżowych konkursów muzycznych na świecie, a w gronie laureatów i osób wyróżnionych na tej imprezie dominują Rosjanie (ze szczególnym uwzględnieniem startów pod flagą ZSRR). Jest jednak gigantycznym paradoksem, że naród, który wydał na świat tak wielu uzdolnionych muzyków, potrafił zarazem w bezceremonialny sposób zrujnować jeden z cenniejszych zabytków związanych z wybitnym kompozytorem i pianistą – Fryderykiem Szopenem.

Fryderyk Szopen w Polsce spędził młodość, zaś w najważniejszych latach swojej muzycznej kariery mieszkał we Francji, dzieląc tym samym los z wieloma innymi przedstawicielami narodu polskiego, w tym polskiej kultury. Dlatego też po śmierci kompozytora tym bardziej rosło znaczenie związanych z nim pamiątek, które znajdowały się w Polsce. A fortepian samego Szopena? Marzenie!

Ale nie było to marzenie absurdalne czy nierealne, gdyż taki instrument znajdował się w Warszawie! Niestety nie ostał się do naszych czasów. Ba! Nie minęło nawet 15 lat od śmierci muzyka, gdy go już nie było!

Wszystko dlatego, że instrument, na którym grał polski wirtuoz podczas pobytu w Warszawie, znajdował się w Pałacu Zamoyskich na Nowym Świecie. Tymczasem nieco przed destrukcją instrumentu, bo w lutym roku 1863, doszło w mieście do rozruchów. Nie miały charakteru politycznego (choć trwało już powstanie styczniowe), ale Rosjanie w pierwszej chwili tak je zidentyfikowali i bez skrupułów stłumili zawieruchę. Następnym krokiem było wprowadzenie przepisów ustanawiających kary nie tylko dla zamachowców, ale także ich budynków.

Tymczasem kilka miesięcy później doszło do prawdziwego zamachu, za którym stał Ignacy Chmieleński – reprezentant polskiego środowiska „czerwonych”, inicjator zamachu na wielkiego księcia Konstantego z roku 1862, a podczas powstania styczniowego nawet przywódca Rządu Narodowego. Spiskowcy postanowili zgładzić rosyjskiego namiestnika Królestwa Polskiego – Friedricha Wilhelma Remberta von Berga zwanego Fiodorem Bergiem.

Polscy zamachowcy zaatakowali rusyfikatora i człowieka zaangażowanego w tłumienie powstania styczniowego właśnie z okien Pałacu Zamoyskich przy Nowym Świecie 67, a konkretnie z mieszkania numer 6 na trzecim piętrze. Użyto bomb, pistoletów, butelek z łatwopalnymi płynami.

Berg miał jednak szczęście. Mimo zmasowanego ataku nie stracił nawet kropli krwi. Szybko nakazał natomiast swojej eskorcie przejść do kontrofensywy. Zamachowcy zdołali jednak uciec. Mieli szczęście

Pecha mieli natomiast przypadkowi mężczyźni obecni w kamiennicy. Wszystkich zatrzymano. Budynek z kolei, na podstawie nowych przepisów, został ukarany. Doszło do tego w zaledwie godzinę po nieudanym zamachu. Rosjanie wycelowali w niego nawet armaty, ale w końcu zmienili zdanie. Zaborcy wyrzucili z budynku wszystkie wartościowe przedmioty. Ubrania, meble, książki oraz… fortepian Szopena. Nie sposób jednak dziś jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o to czy Rosjanie byli świadomi co niszczą.

Następnie dowódca całej akcji, baron Paweł Iwanowicz Korf, nakazał spalić stertę wyrzuconych rzeczy. Aresztowanych mężczyzn odprowadzono do Cytadeli. Wkrótce jeden z nich, hrabia Stanisław Zamojski, został zesłany na Syberię. Budynek oraz sąsiedni obiekt odebrano natomiast właścicielom. Na Warszawę spadły kolejne represje, a na placach publicznie rozstrzeliwano powstańców styczniowych.

Zamachowcy natomiast w większości zbiegli. Ich przywódca, Chmieleński, znalazł się za granicą i zmarł najpewniej w Szwajcarii.

O zniszczeniu fortepianu Szopena opowiada natomiast wiersz Cypriana Kamila Norwida „Fortepian Chopina”. Poeta wykorzystuje wydarzenie do zestawienia twórczości kompozytora i reprezentowanych przez nią wartości europejskich, ze szczególnym uwzględnieniem chrześcijaństwa i dziedzictwa starożytnego oraz polskości z prymitywnym i brutalnym złem. Opisany w wierszu triumf tych, którzy niszczą wartości, nie ma jednak charakteru ostatecznego, gdyż dobro i piękno przetrwają w tradycji.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj