Nie tylko Mazurek Dąbrowskiego, czyli historia polskich hymnów

0
593
Bogurodzica, obraz Józefa Brandta przedstawiający wojska polsko-litewskie śpiewające hymn.

Nasz obecny hymn narodowy nie jest ani najstarszą pieśnią tego typu, ani też nie był jedynym kandydatem do owej roli po odzyskaniu niepodległości. Dość powiedzieć, że historia naszych utworów patriotycznych sięga średniowiecza!

Najbardziej znana pieśń z tamtego czasu to oczywiście Bogurodzica – utwór o charakterze religijnym i patriotycznym z XIII lub XIV wieku. W powszechnej świadomości funkcjonuje on jako hymn spod Grunwaldu, choć wiemy, że wykonywano go także później.

Nieco więcej informacji posiadamy o innej pieśni z podobnego okresu, a najpewniej nawet starszej, bo wykonanej już podczas kanonizacji św. Stanisława w 1253 roku: Gaude Mater Polonia autorstwa Wincentego z Kielczy (Kielc). Również i ten utwór łączy w sobie treści pobożnościowe i patriotyczne, ale współcześnie większość Polaków nie traktuje się go jako historycznego hymnu.

Podobna sytuacja dotyczy popularnego przed rozbiorami Hymnu do miłości Ojczyzny biskupa Ignacego Krasickiego. Co innego powstały dwa lata po III rozbiorze obecny hymn. Warto jednak pamiętać, że w momencie jego napisania był on „jedynie” Pieśnią Legionów Polskich we Włoszech.

Z powstaniem kongresowego Królestwa Polskiego wiąże się natomiast pieśń znana dziś z kościołów jako „Boże, coś Polskę”. Wtedy jednak Pieśń narodowa za pomyślność króla wychwalała… cara Aleksandra I będącego zarazem królem Polski.

Wiele ważnych utworów patriotycznych, z których ostatecznie żaden nie został hymnem, powstało w epoce powstania listopadowego: to chociażby Warszawianka czy Witaj, majowa jutrzenko. Ponadto w okresie XIX-wiecznych zrywów często walczących zagrzewały do boju pieśni religijne.

Z kolei w pierwszych latach XX wieku oraz w czasie walk o granicę zachodnią Rzeczypospolitej (już po odzyskaniu niepodległości) szczególną popularnością cieszyła się Rota Marii Konopnickiej. Utwór nawiązywał bowiem do aktualnego problemu germanizacji i niemieckich prześladowań Polaków.

Natomiast w czasie I wojny światowej oraz tuż po niej środowiska legionowe i piłsudczykowskie przywiązywały wielką wagę do Pierwszej Brygady oraz Szarej piechoty. Jednak mimo tego w roku 1927 Minister Spraw Wewnętrznych zdecydował, że hymnem zostanie Mazurek Dąbrowskiego.

Utwór towarzyszył Polakom na wszystkich frontach II wojny światowej, ale później, w czasach komunistycznych, był zagrożony, gdyż polskojęzyczni „czerwoni” chcieli go zastąpić czymś im ideologicznie bliższym. Plany porzucono ponieważ sam Józef Stalin miał stwierdzić, że „Mazurka charosza piesnia”.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj