Od filozofa do kapitalisty – zdumiewające fakty o Hipolicie Cegielskim

0
406
Hipolit Cegielski

Niewiele osób stanowi wzór do naśladowania w obszarze przedsiębiorczości i pomocy bliźnim. Hipolit Cegielski był jedną z nich. Przebył zaskakującą drogę od filozofa i filologa po przedsiębiorcę. Nadal jednak pozostał humanistą i to w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Hipolit Cegielski urodził się w 1813 roku w skromnej wielkopolskiej rodzinie ziemiańskiej. Początkowo niewiele wskazywało na jego przedsiębiorczy sukces. Parał się bowiem filozofią i filologią klasyczną. Z tej ostatniej dyscypliny uzyskał doktorat. Popełnił też wybitną pracę z zakresu polskiej gramatyki „O słowie polskim i koniugacjach jego”. Następnie podjął pracę nauczyciela w Gimnazjum im. Świętej Marii Magdaleny w Poznaniu. Dała mu ona stabilizację i środki do życia. Pozwalała też na rozwój humanistycznych zdolności.

Ten dobry czas nie trwał jednak długo. W 1846 roku rozpoczęły się błyskawicznie stłumione próby buntu przeciwko pruskiemu zaborcy. Gdy okupant uporał się z powstańcami, rozpoczął wymierzone w Polaków represje. Do ich realizacji zamierzał posłużyć się nauczycielami. Ich nową rolą stało się inwigilowanie uczniów w ich domach.

Sumienie Hipolita Cegielskiego nie pozwalało mu jednak na takie skalanie zawodu pedagoga. Odmówił wykonywania inwigilacji i w efekcie stracił posadę. Wyzuty ze środków do życia znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Jednak w tym przypadku sprawdziła się chińska zasada, zgodnie z którą kryzys oznacza również szansę. U mężczyzny ujawniła się bowiem żyłka przedsiębiorcy. Wkrótce rozpoczął swą działalność i nowy etap życia.

Założył sklep pod nietypowo dziś brzmiącą nazwą Handel Żelaza, w którym sprzedawał różne wyroby z tego surowca. Uruchomił też placówkę z narzędziami rolniczymi i warsztat służący do ich naprawy. Wkrótce powstała cała fabryka narzędzi i odlewnia. Główna siedziba znalazła się na ulicy Strzeleckiej.

Troska o klientów…

Hipolit Cegielski dbał o najwyższą jakość swych produktów. A nie miał ich mało. Sprzedawał bowiem rzeczy najróżniejsze: brony, pługi, śrutowniki, żniwiarki. Czynił, co mógł, by zadowolić klientów. Wiedział bowiem, że od ich satysfakcji zależy dalsze prosperity firmy.

Właściciel fabryki sprawdzał też rzetelność wykonania jej produktów. Nie kierował się jednak chęcią kontroli pracowników czy wytykania im błędów. Dobro fabryki naprawdę leżało mu na sercu.

„Cegielski, doktor filozofii, człowiek dystyngowany, kółka jednego nie wypuści z fabryki, którego by nie obejrzał: palec wbity w bronę próbuje, czy dobrze obsadzili. Sumienność przede wszystkim i przejęcie się włożonym dobrowolnie na siebie obowiązkiem. Trzeba aż kochać swoją fabrykę i obowiązek, aby mieć i zyski, i chwałę z prawdziwej użyteczności dla kraju” – pisał L. Słowiński w książce „Hipolit Cegielski 1813-1868”.

…i Ojczyznę

Hipolit Cegielski nie był jednym z dzisiejszych „Januszy biznesu” pogardzających własną Ojczyzną i myślących tylko o wyprowadzeniu zysków zagranicę. Przeciwnie. Łączył działalność gospodarczą z troską o kraj. Warto wspomnieć, że Cegielski założył Gazetę Polską (1848-1850), na łamach której krzewił idee pracy organicznej. Wzywał do ochrony własności Polaków, solidarności narodowej i zachowania tożsamości. Krytykował natomiast dążenia powstańcze.

Patriotyzmem kierowali się również jego liczni klienci. Zgodnie z zasadą „kupuj u Polaka” wielu z nich decydowało się na zakup maszyn właśnie u Cegielskiego. A trzeba pamiętać, że na ówczesnym rynku mieli pod dostatkiem produktów niemieckich z firm Moegelina i Meissnera.

Młodzieży chowanie

W tym pozytywistycznym i patriotycznym zarazem duchu były pedagog zamierzał przemawiać do młodzieży. Wzywał ją bowiem do intensywnej nauki, a także rozwoju moralnego. Podkreślał, że z takiego właśnie jej patriotycznego wychowania kraj odniesie największe korzyści.

Chcemy wspólnemi siłami wychowywać młodzież wzorową i jakoby modelową na pożytek kraju, a chcemy ją mieć wzorową w moralności, w cnotach publicznych i prywatnych, w naukach i umiejętnościach, w urzędach i zawodach prywatnych, w rolnictwie zarówno jak w przemyśle, chcemy więc z niej mieć obywateli prawych, światłych, pracowitych i krajowi pod każdym względem pożytecznych – mówił Hipolit Cegielski podczas walnego zebrania Towarzystwa Pomocy Naukowej z 18 lutego 1865 roku.

W zakładach Cegielskiego pracowało kilkuset osób – szacuje się, że około 300. Tymczasem według szacunków w konkurencyjnej firmie Moegelina było to około 70.

Dbałość o pracowników

Hipolit Cegielski jest żywym przeciwieństwem stereotypowego kapitalistycznego wyzyskiwacza. Choć w XIX wieku w wielu fabrykach dominowały warunki pracy urągające ludzkiej godności, to jego zakład stanowił wyjątek. Wybitny Polak troszczył się o swoich pracowników i nie były to puste słowa. Po godzinie 18 dozorca zamykał fabrykę, by umożliwić robotnikom odpoczynek.

Co ciekawe, Hipolit Cegielski wprowadził też dobrowolnie elementy socjalne i to na znacznie większą skalę niż w dzisiejszych firmach. Nie tylko bowiem otworzył kasę zapomogową, lecz również budował dla pracowników mieszkania, a nawet przyfabryczne szpitale. Zaskarbił sobie tym duży szacunek ludzi. Nie dziwi więc, że na jego pogrzeb tłumnie przybyli poznaniacy z różnych klas społecznych.

Cegielski zmarł w wieku 55 lat w 1868 roku. Przyczyną śmierci okazały się powikłania po niegroźnej skądinąd chorobie przeziębieniowej. Widać więc wyraźnie, że Hipolit Cegielski nie był okazem zdrowia, a jego ciężka praca zawodowa i społeczna nie sprzyjały mu. To również kłóci się ze stereotypem bogatego kapitalisty pasącego się na trudzie robotników i stroniącego od własnej pracy.

Działalność naukowa

Cegielski nie tylko ciężko pracował w przemyśle, lecz wciąż parał się pracą naukową. W 1852 roku wydał poszerzoną wersję rozprawy „O języku polskim”. Z kolei w 1858 roku wydano jego „Narzędzia i maszyny rolnicze”. Przedsiębiorca nie stronił także od działalności organizacyjnej. W latach 1850-1868 pełnił funkcję wiceprezesa utworzonego przezeń Towarzystwa Pomocy Naukowej.

Zakłady Cegielskiego działają do dziś. I do dziś przykład Cegielskiego pociąga do naśladowania.

dr Marcin Jendrzejczak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj