Oświecenie – czasy humanitaryzmu czy epoka terroru?

0
612
Egzekucja Ludwika XVI, Francja, 1793
Egzekucja Ludwika XVI, Francja, 1793.

W epoce oświecenia upowszechniły się idee głoszące rozwój społeczny, ekonomiczny oraz indywidualny oraz stawiające ponad wszelkimi zasadami prawa naturalne: do życia, wolności i poszukiwania szczęścia. Ale czy nowe prądy myślowe zmieniły sposób myślenia rządzących o swoich poddanych? Czy wpłynęły na władzę w takim stopniu, że zaczęła ona traktować z większą akceptacją osoby myślące odmiennie lub działające w jawnej opozycji? A może przeciwnie: idee głoszące wolność przyniosły jej faktyczne ograniczenie?

Oświeceniowa troska o człowieka

Nie ulega wątpliwości, że w czasach oświecenia w stosunku do poprzedniego okresu dziejowego złagodzono surowość sądów oraz poszerzono zasób przysługujących jednostce praw. W połowie XVIII wieku w części krajów takich jak Prusy, Szwecja czy Królestwo Neapolu zdecydowano się ograniczyć lub znieść całkowicie stosowanie tortur podczas śledztwa i wykonywanie tzw. kwalifikowane kary śmierci, cechujących się wyjątkowym  okrucieństwem.  Filozofowie oświecenia domagali się bardziej humanitarnego traktowania uwięzionych. Wciąż wykorzystywano pracę fizyczną więźniów w kopalniach czy na galerach, jednak w tym czasie w większości państw więziennictwo stało się już częścią służby publicznej, a administracja dysponowała coraz większymi środkami na tworzenie nowych więzień. Nawet w katolickiej monarchii hiszpańskiej w drugiej połowie XVIII wieku ograniczono działalność Świętej Inkwizycji sądzącej odstępców od wiary. Władza świecka zaczęła ingerować także w tzw. „polowania na czarownice”, czyli skazywanie na śmierć kobiet oskarżanych o paranie się magią. Wiarę w czary uznano za zabobon, a liczba procesów o czary zdecydowanie spadła by w kolejnych latach zupełnie zniknąć.

Praktyka a teoria

Humanitaryzm propagowany przez oświeceniowych myślicieli nie był jednak stosowany przez władzę państwową wobec wrogów czy przeciwników politycznych. W zdecydowanej większości europejskich krajów nie zaprzestano stosowania represji w stosunku do tych, którzy odważyli się sprzeciwić rządzącym lub byli zagrożeniem dla ich władzy. Nie można też mówić o istnieniu wolności słowa w dzisiejszym rozumieniu. Powszechnie stosowano cenzurę, rozbudowywano także aparat tajnej policji – także w monarchiach, w których panował absolutyzm oświecony. W czasie licznych w „epoce rozumu” wojen zdarzały się wciąż grabieże, gwałty i masakry ludności cywilnej, karanej za to, że sprzyja wrogim wojskom. Przykładem takich działań jest rzeź Pragi z listopada 1794 roku, podczas której wkraczające do Warszawy wojska rosyjskie wymordowały ok. 20 tys. mieszkańców. W Imperium Rosyjskim w drugiej połowie XVIII wieku powszechne stało się wysyłanie więźniów politycznych na Syberię, by tam ciężko odpracowywali swoje „winy” i nie kontynuowali działalności wrogiej wobec caratu. Taki los stał się udziałem m.in. 13 tys. konfederatów barskich i ok. 20 tys. powstańców kościuszkowskich.

Rewolucja – upadek czy realizacja myśli oświecenia?

Co znamienne, największymi zwolennikami  zemsty na swoich przeciwnikach okazali się  zapaleni propagatorzy oświeceniowych haseł – rewolucjoniści francuscy. Niesiony na sztandarach w początkach rewolucji slogan „wolność, równość, braterstwo” według jakobinów rządzących Francją w latach 1793-1794 miał się odnosić wyłącznie do tych, którzy bezwzględnie podporządkowali się nowej władzy. Rewolucjonista Louis de Saint-Just mówił nawet, że… nie ma wolności dla wrogów wolności. A kto decydował o tym kto jest wrogiem wolności? Oczywiście zwolennicy przewrotu.

Wielki terror

Rewolucjoniści wprowadzili tzw. „dekret o podejrzanych”, na mocy którego każdy, nawet domniemany wróg rewolucji, miał być sądzony przed Trybunałem Rewolucyjnym. Instytucja ta w trybie natychmiastowym wydawała tylko dwa wyroki: uniewinnienie lub śmierć, a oskarżonym nie przysługiwało prawo odwołania do wyższej instancji. Szacuje się, że w czasie jakobińskiego „wielkiego terroru” skazanych zostało ok. 30-40 tys. ludzi, w tym tych, którzy początkowo popierali rewolucję. Zaliczał się do nich m.in. rewolucjonista i dziennikarz Kamil Desmoulins, którzy został stracony wraz z żoną jako wróg działań rewolucyjnych. W prowadzonym dzienniku zapisał rozterki towarzyszące mu u kresu życia: „Umieram w wieku lat 34 (…) Marzyłem o republice, którą uwielbiałby cały świat. Nie mogłem uwierzyć, żeby ludzie byli tak okrutni i tak niesprawiedliwi.” W oświeceniu karę śmierci wykonywano jednak w szybki i dość humanitarny sposób. Gilotyna – wynalazek z czasów rewolucji – pozbawiała życia błyskawicznie nie powodując dodatkowych cierpień. W ten sposób stracono zdetronizowanego króla Francji Ludwika XVI i jego żonę Marię Antoninę.

Wobec powyższych faktów ciężko twierdzić, że oświecenie przyniosło pozytywne zmiany we wszystkich dziedzinach, a hasło „wolność, równość, braterstwo” było traktowane poważnie. Można wręcz powiedzieć, że wiele poważniej podchodzono do pełnej wersji sloganu: Liberté, égalité, fraternité, ou la mort – co znaczy: wolność, równość, braterstwo albo śmierć.

Michał Aściukiewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj