Rewolucja bolszewicka sfinansowana przez… kapitalistów? Historia wspierania towarzyszy Lenina

0
433
Delegacja Rosji sowieckiej na rokowania pokojowe w Brześciu

Związek Sowiecki – jak podkreślali jego główni ojcowie założyciele Włodzimierz Lenin i Lew Trocki – był pierwszym komunistycznym państwem świata, w którym dokonała się rewolucja proletariacka nakreślona przez Marksa i Engelsa. Po części jest to prawdą, jednak nie byłoby to możliwe, gdyby nie miliony dolarów i niemieckich marek przeznaczone na ten cel i przekazane przez… ówczesne kapitalistyczne potęgi!

Mowa o Stanach Zjednoczonych oraz II Rzeszy Niemieckiej, a pośrednio również i o Wielkiej Brytanii oraz Szwecji wspierających działalność Trockiego i Lenina. Profesor Antony C. Sutton specjalizujący się w badaniu powiązań amerykańskiej finansjery z Wall Street z totalitarnymi reżimami z I połowy XX wieku (bolszewickim, a później nazistowskim) uważa, że nowojorscy milionerzy i miliarderzy byli żywo zainteresowani zniszczeniem rosyjskiego państwa i przejęciem jego majątków, a za całym procederem miał stać Jacob Schiff – szef jednego z domów maklerskich w Nowym Jorku.

Lew Trocki przebywający na emigracji od 1907 roku, w styczniu 1917 roku wraz z rodziną przybył do USA, a konkretnie na nowojorski Manhattan. Mając do dyspozycji ekskluzywny apartament oraz szofera najprawdopodobniej przez następne tygodnie odbywał spotkania z nowymi mocodawcami. Dotyczyły one wywołania rewolucji w Rosji, w czym Trocki miał już wprawę – brał aktywny udział w rewolucji z 1905 roku. Jak podkreśla profesor Sutton, rewolucjonista nie był w stanie pozwolić sobie na tak wysoki standard życia, wobec czego teza o sfinansowaniu jego pobytu przez zamożnych Amerykanów jest wysoce prawdopodobna.

Trzecią personą, może i najważniejsza w rewolucyjnej układance, zaangażowaną w plan wywołania rewolty w Rosji i wycofania jej z I wojny światowej był Aleksandr Parvus. Bardzo dokładnie przedstawił on swoje zamiary władzom niemieckim w Berlinie, a dzięki udostępnionym aktom niemieckiego MSZ zachował się dokładny opis faz planu: masowe strajki, rozkład armii, ostra ideologiczna indoktrynacja narodu rosyjskiego wymazująca narodową świadomość. Parvus uzyskał poparcie Berlina, który zaczął przeznaczać miliony marek na realizację jego zamierzeń. W konsekwencji niedługo potem masowe wystąpienia robotników zaczęły ogarniać zachodnią (najlepiej uprzemysłowioną) część państwa carów. Mając na usługach wiele prasowych tytułów oraz tworząc własne pisma bolszewiccy działacze bez trudu trafiali do mas społecznych, które od samego wybuchu wojny ponosiły ogromne ciężary uwikłania Rosji w konflikt zbrojny.

Do pełnej realizacji niemieckiego, ale i amerykańskiego planu potrzebny był energiczny przywódca mogący porwać za sobą tłumy. Należytego kandydata odnaleziono w Szwajcarii i był nim, rzecz jasna, Władimir Iljicz Uljanow znany jako Lenin.

Za olbrzymie pieniądze trafiające do bolszewików przez szwedzkie banki „czerwoni” byli w stanie kupować (i to dosłownie) robotników na organizowane manifestacje czy tworzyć zbrojne bojówki. Tylko tak byli w stanie budować należyte zaplecze, bowiem tradycyjne metody polegające na agitacji z biegiem czasu okazały się niewystarczające, ponieważ radykalizm głoszonych przez nich poglądów po prostu odstraszał większość Rosjan. O ile rewolucja lutowa po części udała się dzięki finansowemu wsparciu Niemiec i amerykańskiej finansjery, o tyle rewolucja październikowa swe powodzenie zawdzięcza wyłącznie dolarom i marce.

II Rzesza w marcu 1918 roku uzyskała to, za co tak wiele zapłaciła. W Brześciu Litewskim zawarła bowiem korzystny traktat pokojowy z bolszewikami, na mocy którego zaprzestano działań na froncie wschodnim, a bolszewicka już wówczas Rosja wycofała się z Wielkiej Wojny oraz z sojuszu z ententą. Również USA przystąpiły do konsumpcji zysków z inwestycji w rewolucję. Zniszczona wojną domową oraz polityką nowych, komunistycznych władz rosyjska gospodarka zaczęła odbudować się przy pomocy Amerykanów, których firmy uzyskały aż 250 koncesji na działalność w Rosji sowieckiej (m.in. na wydobycie strategicznych surowców).

Zapewne nikt w Berlinie ani Nowym Jorku nie przypuszczał, że wspomniana pomoc finansowa dla komunistycznych wywrotowców tak mocno odciśnie swe piętno w historii XX wieku, a na wschodzie, z gruzów niegdyś potężnej carskiej Rosji, wyrośnie komunistyczne imperium wypływające na bieg dziejów i destabilizujące światowy pokój. Jak prorocze okazały się słowa Lenina, że kapitaliści sprzedadzą nam [bolszewikom] sznurek, na którym ich powiesimy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj