Rządy nieudolnych starców i kryzys, który przyczynił się do upadku ZSRR

0
490
Andropow, Honecker (NRD) i Breżniew w 1967 roku. Fot.: Bundesarchiv, Bild 183-F0417-0001-028 / Gahlbeck, Friedrich / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 DE , via Wikimedia Commons

Lata 70. XX wieku to okres wzrostu potęgi Związku Sowieckiego – szczególnie militarnej i nuklearnej. Jednakże totalitarny reżim pragnący poszerzenia własnej strefy wpływów zdecydował się w grudniu 1979 roku na zaatakowanie Afganistanu co, jak się później okazało, było początkiem końca komunistycznego imperium, którym u jego schyłku zaczęli rządzić… starcy dobrze pamiętający czasy Stalina i Wojny Ojczyźnianej.

Zajęcie Afganistanu pozwoliłoby rozszerzyć wpływy ZSRR nad obszarem, który zaczynał odgrywać coraz większą rolę. Była nim rzecz jasna Zatoka Perska.

Do takiego obrotu spraw nie mógł dopuścić drugi ówczesny hegemon – Stany Zjednoczone. W interesie Amerykanów było dozbrojenie chętnych do walki Afgańczyków, którymi okazali się afgańscy radykałowie – mudżahedini. Należycie wyposażeni, szkoleni w sąsiednim Pakistanie, a przede wszystkim walczący jak sprawni dywersanci, okazali się być zbyt silnym przeciwnikiem dla Armii ZSRR. Należy również dodać, iż brak odpowiedniej infrastruktury oraz górzysto-wyżynny teren (blisko połowa Afganistanu znajduje się powyżej pułapu 2000 m n. p. m.) spowodował, że zdobycie i podporządkowanie tak trudnego obszaru stało się niemożliwe.

Wspomniana sowiecka prosperity z lat 70. była możliwa dzięki historycznie wysokim cenom ropy. Najwyższych pułap osiągnęły one w roku 1980, po czym zaczęły sukcesywnie spadać, a ZSRR zaczynało coraz mocniej odczuwać niekorzystny dla niego trend.

Jak się później okazało, spadek cen surowca był przedsięwzięciem przemyślanym i zaplanowanym przez administrację nowego prezydenta USA – Ronalda Reagana. Nie było to jednak jego ostatnie słowo.

Otóż obóz prezydenta stworzył i sukcesywnie realizował założenia tzw. Doktryny Reagana. Był to wielopłaszczyznowy program mający wspierać obalanie komunistycznych rządów, a w rzeczywistości doprowadzić do zachwiania stabilnością ZSRR i w konsekwencji do jego rozpadu. Imperium zła (jak określał Sawietskij Sajuz prezydent Reagan) dało wciągnąć się w amerykańską intrygę (będąca częścią opisanej doktryny), a mianowicie w szaleńczy wyścig zbrojeń (nazywany gwiezdnymi wojnami Reagana), którego ZSRR nie mógł wygrać.

W rzeczywistości Reagan blefował. Kremlowscy dygnitarze jedna uwierzyli i podjęli rzuconą rękawicę. W latach 80. ZSRR przeznaczał blisko 20% PKB na zbrojenia, co bardzo negatywnie odbijało się na pozostałych gałęziach gospodarki. Kryzys nadchodził.

Po śmierci Leonida Breżniewa 10 listopada 1982 roku nowym Sekretarzem generalnym KC KPZR został Jurij Andropow – stary i schorowany komunista, który ze względu na konieczność poddawania się dializom w rzeczywistości „rządził” ze szpitalnego łóżka, a nie z Kremla.

Andropow umarł 9 lutego 1984 roku. Jego miejsce zajął Konstantin Czernienko kategorycznie sprzeciwiający się jakimkolwiek reformom (z tego względu często określany był mianem twardogłowego lub partyjnym betonem). Nowy generalny sekretarz był w opłakanym stanie zdrowia i wymagał całodobowej opieki lekarskiej. Praktycznie nie kierował państwem, a swych gości niejednokrotnie przyjmował w specjalnie zaaranżowanej szpitalnej sali. Zmarł 10 marca 1985 roku.

Generująca ogromne koszta agresja na Afganistan i brak możliwości całkowitego podporządkowania górzystego kraju w połączeniu ze spadkiem cen ropy na światowym rynku, kryzysem przywództwa, a przede wszystkim wyścigiem zbrojeń zainicjowanym przez USA sprawiły, że obejmujący władzę stosunkowo młody Michaił Gorbaczow znalazł się – podobnie jak cały ZSRR – w trudnej sytuacji. Zainicjowane przez niego reformy pieriestrojki tylko przyspieszyły upadek i tak już mocno chwiejącego się komunistycznego kolosa, przynosząc długo wyczekiwaną wolność narodom więzionym w ZSRR oraz Polakom, Czechom, Słowakom, Węgrom i pozostałym nacjom byłego bloku wschodniego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj