Twardy i słony. Zaskakujące początki pączka – symbolu tłustego czwartku!

0
283
Zdjęcie ilustracyjne. Fot.:Mateuszg89/pixabay.com

Pączki są nierozerwalnie związane z polską kulturą i gastronomią. Jemy je w ilościach wręcz przemysłowych w tłusty czwartek. Mało kto jednak wie, że zajadano się nimi już w starożytnym Rzymie. Miały wtedy jednak zupełnie inną formę, ponieważ były przygotowywane na słono. Jedzono je w czasie świąt z okazji powitania wiosny.

Również w kuchni polskiej na początku pączki tworzone były z ciasta chlebowego nadziewanego słoniną lub mięsem. Często wykorzystywano je jako zakąska do wódki.

Skąd więc aktualna, słodka forma tej kalorycznej przekąski?

Uważa się, że pączki na słodko są wynikiem wpływów kuchni arabskiej. Słodkie, ale twarde pączki pojawiły się w Polsce dość późno, bo w XVI wieku. Natomiast wersje bliskie znanym nam dziś przysmaków, czyli słodkie i puszyste, zagościły na stołach dopiero w XVIII wieku, kiedy to zaczęto dodawać do ciasta droższe.

Ewolucja pączków przypadła na czas panowania Augusta III, o czym pisał Jędrzej Kitowicz, pamiętnikarz i korespondent polityczny: „Ciasta także francuskie, torty, pasztety, biszkopty i inne, pączki nawet – wydoskonaliło się to do stopnia jak najwyższego. Staroświeckim pączkiem trafiwszy w oko mógłby go podsinić, dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska”.

Według polskiej tradycji w tłusty czwartek trzeba jeść pączki, żeby nie spotkało nas żadne nieszczęście. Można wręcz powiedzieć, że zjedzenie chociaż jednego miało pozwalać czuć się dobrze jak… pączek w maśle.

Zabobony i wiara we wpływ kuchni na ludzkie losy, nawet traktowana z przymrużeniem oka, nie była jednak kluczowym powodem jedzenia pączków w tłusty czwartek. Powód był o wiele bardziej praktyczny. Bowiem wkrótce po tłustym czwartek następowała – i nadal następuje – środa popielcowa. Tego dnia rozpoczyna się Wielki Post, który dawniej przybierał rygorystyczne i nieznane nam formy.

W Popielec panie domu wypalały bowiem patelnie i garnki, by nie ostała się na nich choć odrobina tłuszczu, którego odmawiano sobie w okresie Wielkiego Postu. I to właśnie dlatego tłusty czwartek był tak istotny: można było najeść się tłustego na zapas, żeby łatwiej było dotrwać do Wielkanocy.

Dziś chrześcijańskie posty są znacznie lżejsze, a wiele osób nie praktykuje nawet łagodnych form odmawiania sobie smakołyków ze względów duchowych. Tym samym zanika sens tłustego czwartku, który staje się po prostu kolejną okazją do łakomstwa. Dziś po tłustym czwartku u wielu osób następują – trwają – tłuste tygodnie i miesiące, co oznacza, że jedzenie pączków nie ma żadnego sensu i jest jedynie kultywowaniem tradycji dla samej tradycji. Sztuką dla sztuki. Czynnością pozbawioną głębszej treści i oderwaną od korzeni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj