Warszawa przez wieki znajdowała się poza Polską! Jak doszło do inkorporacji Mazowsza do Korony?

0
447
Fot.: Johann Baptist Homann, Public domain, via Wikimedia Commons

Gdy spojrzymy na mapy Królestwa Polskiego sprzed 500 lat okaże się, że obecna stolica naszego kraju leżała… poza granicami Korony! Co więcej – identyczna sytuacja dotyczy map starszych o kilka dekad, a nawet stuleci! Dlaczego Warszawa tak długo nie należała do Polski i jak to się stało, że w końcu sytuacja uległą zmianie?

Odpowiedź na pytanie o przyczyny znajdowania się obecnej stolicy Polski poza Polską nikogo nie zaskoczy. To efekt rozbicia dzielnicowego, które dokonało w dziejach kraju prawdziwego spustoszenia. Dość powiedzieć, że większość Śląska wróciła do Polski dopiero po II wojnie światowej!

Na powrót Warszawy – czy mówiąc ściślej: Mazowsza – nie musieliśmy czekać aż tyle, ale i tak zjednoczenie prowincji z Koroną nastąpiło dopiero za panowania Zygmunta Starego. Od testamentu Bolesława Krzywoustego do inkorporacji Mazowsza przez Królestwo Polskie minęło zaś blisko 400 lat, zaś okres od zjednoczenia Polski po rozbiciu (a więc do koronacji Władysława Łokietka) do wcielenia prowincji do Korony to ponad 200 lat.

W tym czasie – skupmy się już wyłącznie na epoce panowania Piastów kujawskich Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego oraz ich andegaweńskich i jagiellońskich następców – Mazowsze pozostawało niezależnym księstwem z własnym prawem i zwyczajami. Przez olbrzymią część tego okresu pozostawało jednak w zależności lennej od Królestwa Polskiego, a mieszkańcy księstwa zachowali świadomość związków z Krakowem – do Korony przed ostateczną inkorporacją przyłączono fragmenty prowincji, zaś w schyłkowym okresie niezależności Mazowsza poddani skarżyli się na niewłaściwy styl życia swoich książąt właśnie do króla Polski!

A było się na co skarżyć, gdyż ostatni piastowscy władcy niezależnego Mazowsza, synowie Konrada III Rudego i Anny Radziwiłłówny – Stanisław i Janusz III – prowadzili niezbyt moralne, a bardzo kosztowne życie.

„Ostatnie lata panowania książąt dały się Mazowszanom solidnie we znaki. Gorszący rozpustą i orgiami dwór warszawski pochłaniał bowiem sumy przekraczające dochody książęce. Broniąc się przed wyzyskiem książąt odwoływała się szlachta mazowiecka do króla polskiego” – pisze Irena Gieysztorowa w pracy pt. „Cztery wieki Mazowsza”.

Emocje wywoływało jednak nie tylko życie, ale również nagłe i częste zgony w rodzinie ostatnich Piastów. W roku 1503 zmarł Konrad III Rudy. Tutaj o żadnych kontrowersjach nie ma mowy, choć owa śmierć księcia spowodowała konieczność ustanowienia regencji nad małoletnimi książętami. Sprawowała ją ich matka – Anna. Księżna odeszła w roku 1522 mając 46 lat. To także nie wzbudziło przesadnych obaw w społeczeństwie. Te zaczęły pojawiać się później. W roku 1524 zmarł starszy z książąt – Stanisław – zaś niespełna dwa lata później jego młodszy brat, ostatni z Piastów mazowieckich – Janusz III. Obaj w chwili śmierci mieli 24 lata.

Oprócz plotek o możliwe otrucie młodych i bezdzietnych książąt pojawił się wtedy także problem władzy w księstwie. Król Zygmunt I Stary musiał działać dwutorowo. Zabiegał więc zarówno o sprawy polityczne, jak i zarządził śledztwo dotyczące zgonów Piastów. Powołana przez monarchę komisja orzekła, że „nie sztuką ani sprawą ludzką, lecz z woli Pana Wszechmogącego z tego świata zeszli”. Brzmi to całkowicie wiarygodnie zważywszy na fatalny tryb życia zmarłych, z nieokiełznanym zamiłowaniem do kobiet i trunków włącznie. Nie ucięło to jednak plotek, które kierowały swe ostrze w różne strony, nie odpuszczając nawet królowej Bonie, szczególnie że zabiegała ona o przyznanie Mazowsza w dziedziczne panowanie jej synowi.

Żona Zygmunta I prezentowała bowiem odmienne zdanie niż król i – podobnie jak część mazowieckich możnych – opowiadała się za pozostawieniem niezależnego, choć podporządkowanego Polsce księstwa poza Koroną. Tak rozległy i ludny obszar w dziedzicznym władaniu Zygmunta Augusta z pewnością poprawiłby jego pozycję w systemie politycznym Rzeczypospolitej. Problem w tym, że księstwem bez książąt zainteresowali się także Hohenzollernowie oraz główni rywale Jagiellonów o dominację w Europie – Habsburgowie. Król Polski nie mógł wobec tego zwlekać i pozwalać na umiędzynarodowienie problemu, szczególnie, że obce dwory podsycały obawy mazowieckich możnych o utratę przywilejów w sytuacji inkorporacji prowincji do Korony.

Dlatego też przedstawiciele króla już wiosną 1526 roku przybyli na pierwszy sejm mazowiecki zwołany tuż po wymarciu tamtejszych Piastów. Tak rozpoczęły się negocjacje zakończone latem 1526 roku. Król – dzięki obietnicy zachowania wszelkich miejscowych praw i przywilejów – przekonał do siebie większość dotychczasowej opozycji i już 13 września przyjął od mazowieckiej szlachty przysięgę wierności.

Cały czas jednak nie było pewne, czy księstwo stanie się integralną częścią Korony czy pozostanie niezależnym, choć ściśle związanym z Polską państwem. Ugodę między zwolennikami obu koncepcji zwarto na sejmie mazowieckim w Warszawie w roku 1529. Na jej mocy zdecydowano o inkorporacji Mazowsza do Korony z zachowaniem pewnej odrębności prowincji oraz zrównaniu miejscowej szlachty w prawach i obowiązkach ze szlachtą z pozostałych części Polski. Pod koniec roku porozumienie zatwierdził Zygmunt I Stary przywilejem piotrkowskim, a zebrany tam Sejm oficjalnie ogłosił wcielenie księstwa do Królestwa. Mazowsze w XVI wieku cieszyło się nietypowym dla innych części kraju urzędem wicesgerenta (co pozwalało zachować pozory autonomii) oraz na długo zachowało nieznaczne odrębności prawne znane jako excepta mazowieckie. Jednocześnie w zaledwie kilka dekad po inkorporacji prowincja stała się centrum życia politycznego Rzeczpospolitej – to tutaj odbywały się wolne elekcje, część Sejmów, a z czasem Warszawa stała się miejscem rezydowania królewskiego dworu.

Michał Wałach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj