Jezioro – zlikwidowane, broń biologiczna – porzucona. Tak skończyły się sowieckie rządy w Azji!

0
751
Zanik Jeziora Aralskiego
Jezioro Aralskie w latach 1960, 1990 i 2014. Fot.: NordNordWest, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Środowisko naturalne w komunistycznej Polsce ludowej znajdowało się w opłakanym stanie, czego najlepszym przykładem były nienadające się często nawet do wykorzystania przemysłowego rzeki. Sytuacja nad Wisłą (w przenośni i dosłownie) stanowiła jednak tylko pewnego rodzaju cień, odprysk zjawisk zachodzących w „ojczyźnie światowego proletariatu” – Związku Sowieckim. Tam – z powodu nieodpowiedzialnej i chciwej polityki gospodarczej państwa znajdującego się w permanentnej recesji – doszło do zaniku gigantycznego Jeziora Aralskiego. Konsekwencje procesu widoczne są do dziś i nie wiadomo czy w przyszłości nie doprowadzą do globalnego kryzysu sanitarnego.

Gdyby ktoś miał jednak wątpliwości i uznawał mówienie o tym akwenie jako o jeziorze olbrzymim za przesadę to odnotujmy, że jego powierzchnia przed rozpoczęciem się fatalnych procesów wynosiła około 70 tys. km kwadratowych, a więc więcej niż mają łącznie polskie województwa: opolskie, śląskie, małopolskie, podkarpackie i świętokrzyskie (ok. 66,5 tys. km. kw.). Zapewne właśnie dlatego zwyczajowe określenie tego gigantycznego i w przeszłości czwartego co do wielkości jeziora na świecie to… Morze Aralskie.

Niestety zbiornik, który przetrwał setki tysięcy lat, nie przetrwał kilku dekad komunizmu. Władze bolszewickie postanowiły bowiem rozpocząć uprawiać w Azji Centralnej bawełnę. W tym celu zdecydowano się irygacyjnie wykorzystać dwie największe rzeki w regionie: Amu-darię i Syr-darię. Eksperci oceniają jednak, że projekt nie uwzględniał realiów hydrologicznych. To właśnie dlatego woda – zamiast nawadniać pola w Kazachstanie i Uzbekistanie – wsiąkała w ziemię i wyparowywała, nie docierając tym samym ani do wszystkich plantacji, ani do Jeziora Aralskiego.

Już w latach 60. XX wieku władze sowieckie dostrzegły zanik akwenu. Wtedy też odnotowano, że lustro wody obniża się o około 20 cm na rok. Z czasem proces przyspieszył, zaś tempo wynosiło 50, a potem nawet 100 cm na 12 miesięcy! Niestety komuniści zamiast podjąć działania mające na celu ratowanie zbiornika kontynuowali politykę, która okazała się tragiczna zarówno dla Jeziora Aralskiego jak i mieszkających wokół niego ludów.

Wielkie miasta znajdujące się niegdyś nad brzegiem i żyjące m.in. z rybołówstwa zaczęły się wyludniać, a ci, którzy pozostali w okolicy, do dziś są regularnie podtruwani, gdyż zarówno resztki dawniej potężnego „Morza” jak i powstała w wyniku jego zaniku pustynia obfitują w sól oraz substancje toksyczne wykorzystywane dawniej na polach bawełny. Wśród ludności zamieszkującej okolice byłego jeziora wzrosła zachorowalność na astmę, tyfus, gruźlicę oraz białaczkę, a ponadto rodzące się dzieci znacznie częściej cierpią na wady wrodzone.

To jednak nie koniec tragedii, do jakich w Azji Centralnej doprowadzili komuniści, gdyż na jednej z wysp Jeziora Aralskiego sowieci posiadali wojskowe laboratorium specjalizujące się w broni biologicznej. Obiekt został porzucony przez armię ZSRR w roku 1991, a identyczny los spotkał używane tam pojemniki ze śmiertelnie niebezpiecznymi patogenami – co nie może dziwić znając nieodpowiedzialne zachowanie ludzi zarządzających „imperium zła”. Wyspa Odrodzenia połączyła się z lądem w roku 2001, a żyjące w okolicy dzikie zwierzęta zyskały okazję do niemal nieograniczonego kontaktu z wąglikiem. I choć w roku 2002 amerykańska ekspedycja zneutralizowała około 100 ton (sic!) skrajnie niebezpiecznego materiału, to wciąż świat fauny jest narażony na zakażenie i roznoszenie chorób.

Dlatego też wielowymiarową tragedię Jeziora Aralskiego można uznać za potworną – choć niezamierzoną – zemstę komunistów na ludziach, którzy odrzucili władzę sowiecką. Bo choć kraje Azji Centralnej starają się odbudować równowagę w przyrodzie i dążą do odrodzenia akwenu przez wieki kluczowego dla regionu, to ponoszą wielką cenę swojej walki, a wielu strat środowiskowych i dotyczących ludzkiego zdrowia oraz życia i tak nie da się naprawić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj